Wyzwanie 7 ubrań w 7 dni

Przygotowując pranie zauważyłam, że praktycznie cały czas chodzę w tych samych ubraniach. Niby nie ma w tym nic złego, skoro dobrze się w nich czuje, ale po co mi w takim razie szafa wypchana po brzegi bluzkami i spódnicami, które zakładam raptem kilka razy do roku. W związku  tym, postanowiłam dokonać dokładnej reorganizacji swoje szafy i pozbyć się rzeczy, które dawno wyszły u mnie z użycia. Narzędziem, które mam nadzieję pozwoli mi oczyścić przestrzeń wokół siebie jest wyzwanie 7 ubrań w 7 dni.

Od pomysłu do realizacji

Wszystko zaczęło się od odwiecznego dylematu z cyklu „nie mam się w co ubrać”. Zauważyłam, że wówczas odruchowo sięgam po znane i sprawdzone rozwiązania, które najczęściej sprowadzają się do jeansów i koszulki. Problem pojawia się jednak, gdy mam w planach jakieś bardziej zobowiązujące wyjście. Ogrom ubrań przytłacza mnie do tego stopnia, że nie mogę zdecydować się na konkretną stylizację. Zastanawiając się nad idealnym strojem tracę czas, denerwuje siebie i innych a na koniec i tak wychodzę niezadowolona, bo przyjęte rozwiązanie nie satysfakcjonuje mnie w pełni. Następnie stwierdzam, że potrzebuje w szafie czegoś dodatkowego, kupuje kolejną rzecz, którą założę dopiero za kilka miesięcy, zapycham przestrzeń, a problem i tak nie jest rozwiązany. Krótko mówiąc – błędne koło. W związku z tym, postanowiłam popracować nad stworzeniem zestawów z dotychczasowych elementów. W ten sposób mam nadzieję wyeliminować ubrania, których nie noszę i zorientować się, jaki tak naprawdę jest mój styl. Liczę, że dzięki temu wyzwaniu osiągnę także spokój przed wielkimi wyjściami oraz nauczę się lepiej zarządzać swoją garderobą.

Proste zasady

Wyzwanie sprowadza się wyłącznie do jednej zasady. W ciągu 7 dni można korzystać jedynie z 7 sztuk ubrań. Do tej puli nie wlicza się jednak bielizny i dodatków. Z uwagi na sezon zimowy, można nie wliczać też okryć wierzchnich, czapek i szalików. Jednakże w zestawieniu liczą się buty. Tak przygotowane ubrania można dowolnie łączyć tworząc mniej lub bardziej udane stylizacje.

Moje obawy

Analizując zasady stwierdziłam, że najłatwiej przyjdzie mi zrezygnować z butów. Zimowych mam i tak tylko dwie pary, przy czym na śnieg nadają się tylko jedne z nich. Zdecydowanie gorzej będzie mi tak dobrać stój, aby wykorzystać wszystkie elementy ze swojej szafy. Obawiam się, że powstałe zestawienia będą nudne i monotonne, żeby nie powiedzieć nietrafione. Wszystko jednak okaże się w praktyce. Poza tym może być ciężko z trafieniem w warunki pogodowe.

   

Podejrzewam, że ten tydzień będzie niezwykle interesujący. Pewnie w ciągu tygodnia nie będę mogła zdać Wam miarodajnej relacji, ale obiecuje powrócić do tematu. Więcej na ten temat można dowiedzieć się u Kasi z Simplicite, która chyba w największym stopniu realizuje wyzwanie.

   

A może ktoś z Was próbował czegoś podobnego? Jakie były Wasze wrażenia?

2 thoughts on “Wyzwanie 7 ubrań w 7 dni”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.