Uciekaj stąd! Marrakesz w pytaniach i odpowiedziach

Lubię wspominać wyjazdy, szczególnie te, które wywarły na mnie ogromne wrażenie. Jednym z nich była wycieczka do Maroka. Podczas ośmiodniowego objazdu po północnej części kraju zobaczyliśmy wiele miast, wśród nich Marrakesz. Dziś chciałabym się podzielić swoimi wrażeniami i zachęcić Was do odwiedzenia tego niezwykłego miejsca.

Kiedy powstał Marrakesz i skąd wzięła się jego nazwa?

Historia miasta sięga XI wieku, kiedy zostało ono założone przez Nomadów z Sahary Zachodniej. Krzyżujące się tu szlaki handlowe stwarzały doskonałe warunki do rozwoju osadnictwa, co zauważyli władcy z dynastii Almohadów. W XIII wieku przenieśli oni stolicę swojego imperium do Marrakeszu, co doprowadziło nie tylko do rozkwitu tego miejsca, ale także… zwiększenia poziomu przestępczości. Na ulicach rdzenni mieszkańcy ostrzegali nowoprzybyłych słowami „uciekaj stąd”. Fraza ta powtarzana była tak często, że z biegiem lat została przekuta na nazwę jednego z największych miast we współczesnym Maroku.

Jakiego koloru jest Marrakesz?

Pisałam już, że w Maroku każde miasto ma swój unikalny kolor. Barwą rozpoznawczą Marrakeszu jest czerwony. Legendy głoszą, że miasto zawdzięcza swoją kolorystykę krwi robotników, którzy zginęli podczas wznoszenia murów miejskich w XII wieku. Jednakże bardziej prozaicznym wyjaśnieniem koloru osady jest przyjrzenie się glebie, na jakiej ono powstało. W Marrakeszu, podobnie jak w wielu miejscach w tym kraju, ziemia jest czerwona, stąd dominacja tej barwy w architekturze różnych miejscowości.

Brama Bab Agnaou z XII w Marrakeszu
Źródło: Niezbędnik Domowy

Jak dostać się do Marrakeszu? 

Najlepiej drogą lotniczą. W mieście znajduje się międzynarodowy port lotniczy Marrakesz-Menara (RAK) Z Polski nie ma bezpośrednich połączeń, ale wiele rejsów organizowanych jest z Madrytu, Londynu, Brukseli czy Paryża. W Internecie z pewnością znajdziecie dogodne połączenie.

Jak długo zwiedza się miasto?

Nam to zajęło jakieś pół dnia, gdyż wycieczki zorganizowane najczęściej oglądają tylko najważniejsze miejsca, a na dodatek robią to w szalonym tempie. Spokojne zwiedzane nie powinno zająć więcej niż 2 dni, więc wyjazd do Maroka może być fajnym pomysłem na orientalny weekend.

Gdzie się przespać?

Mieliśmy to szczęście, że nie musieliśmy sami szukać noclegu. Biuro podróży zakwaterowało nas w hotelu Oudaya. To ładny, trzygwiazdkowy obiekt w dość przystępnej cenie. Wg informacji uzyskanych z portalu Booking.com dwa noclegi w pokoju dwuosobowym we wrześniu to koszt około 300 zł, więc bardzo przyzwoicie. Hotel jest klimatyczny i zachwyca arabskim wykończeniem wnętrz.

Jeśli jednak wolicie coś bardziej egzotycznego, to w medinie (starym mieście) jest wiele domów (riadów), które oferują pokoje zagranicznym turystom za niewielką opłatą.

Co warto zobaczyć w Czerwonym Mieście?

Meczet Kutubijja z XII w. To najwyższa budowla w mieście, która jest doskonałym punktem orientacyjnym dla turystów. Początkowo świątynia miała błędne wyznaczony mihrab (miejsce w meczecie wskazujące kierunek Mekki), ale szybko naprawiono błędy. Z tego względu dziś możemy podziwiać zarówno fragmenty pierwotnej konstrukcji, jak również wykończony budynek. Największą zaletą tej atrakcji jest jednak jej minaret (wieża przy meczecie). Jego szerokość jest pięć razy mniejsza niż wysokość. Całość zaś wieńczą cztery kule (dawniej złote, dziś miedziane). Trzy z nich to symbol religii monoteistycznych (chrześcijaństwo, judaizm i islam), zaś czwarta to zadośćuczynienie za złamanie ramadanowego postu przez żonę kalifa Mansura, która kazała przetopić swoją biżuterię. Obiekt robi ogromne wrażenie na zwiedzających.

Grobowce Saadytów. To miejsce spoczynków władców rządzących krajem na przełomie XVI i XVII w. Kobiety i mężczyźni nie są pochowani razem, ale w dwóch osobnych mauzoleach. Oprócz tego, w ogrodzie otaczającym nekropolię znajdują się nagrobki służby, która zyskała uznanie w oczach rządzących. Prawdopodobnie spoczywa tu sułtan Ahmad al-Mansur. Obiekt został w XVII w. zamurowany na polecenie Mulaja Ismaila. Jego ponownego odkrycia dokonali Francuzi podczas lotu nad miastem.

Grobowce Saadytów
Źródło: Niezbędnik Domowy

Pałac Bahia. To miejsce Marokańczykom nie kojarzy się najlepiej. Wielu z nich z przerażeniem wspomina rządy czarnego wezyra Abu Ahmeda w XIX w. Wówczas pałac był pełen przepychu i kosztowności. Jednakże po jego śmierci, uciskana przez wiele lat ludność rozkradła wszystkie mieszczące się tu kosztowności. W związku z tym obecnie można oglądać tylko niesamowite, misternie zdobione dziedzińce oraz znajdujący się w centrum pałacu ogród z niedziałającą fontanną i bujną roślinnością. Obiekt ten wykorzystywany był również jako siedziba gubernatora w trakcie Protektoratu Francuskiego. Wówczas powstał kamienny kominek (element ten jest nieznany architekturze arabskiej). Miejsce, chociaż puste jest naprawdę piękne. Drewniane sufity oraz zdobiące ściany mozaiki zapierają dech w piersiach.

Stare miasto (medina)  i bazary (suki) w Marrakeszu. Przez wielu uznawane za najlepszą atrakcję turystyczną. To labirynty krętych i dość wąskich uliczek, które doskonale oddają klimat Maroka. Można tu kupić wiele produktów spożywczych, odzież oraz wyroby lokalnych rzemieślników (np. metalowe lampy, tkaniny, kosmetyki, ceramikę, wyroby drewniane a także instrumenty muzyczne). Podczas zakupów dobrze jest się targować, gdyż podane ceny najczęściej są mocno zawyżone. Marrakeska medina jest od 1985 r. liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO.

Meczet i medresa (szkoła koraniczna) Alego ben Jusufa. To zabytki usytuowane w północnej części starego miasta. Meczet można oglądać tylko z zewnątrz, ale nawet z tej perspektywy widać, że uległ on poważnym uszkodzeniom. Z kolei szkoła koraniczna jest w dość dobrym stanie. Podobnie jak pałac Bahia zachwyca bogato zdobionymi sztukateriami, mozaikami i konstrukcją. Miejsce to emanuje również niezwykłym spokojem i pięknem.

Plac Dżamaa el Fna. To obiekt ze światowej listy dziedzictwa kultury UNESCO (od 2008 r.). Do XIX w. handlowano tu niewolnikami i wykonywano egzekucje. Dziś miejsce to tętni życiem. Po zmroku przybywają tu zaklinacze węży, połykacze ognia, kuglarze oraz bajdurzy. Jest tu mnóstwo ludzi, światła, kramików oraz polowych kuchni. Atrakcje są dostępne właściwie do północy. Podczas poruszania się po placu warto uważać na skutery, których kierowcy nie zawsze dbają o bezpieczeństwo pieszych. Plac wygląda imponująco z tarasów znajdujących się w pobliżu restauracji i kawiarenek. Jednakże aby móc podziwiać widoki trzeba coś kupić, by kelner pozwolił wejść na taras. Ponadto, są tam duże kolejki, bo każdy chce pooglądać to miejsce z większej perspektywy. 

Meczet i szkoła koraniczna Alego ben Jusufa w Marrakeszu
Źródło: Niezbędnik Domowy

Co jeszcze można robić w Marrakeszu?

Zwiedzić Pałac el BadiTo jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Marrakeszu. Mimo, że czasy świetności ma już dawno za sobą, nadal robi wrażenie ze względu na swój rozmiar. 

Ogrody Menara. To nic innego jak gaj oliwno-palmowy poprzerastany cyprysami. Jest to świetne miejsce na piknik. Można tu nie tylko napawać się pięknem marokańskiej roślinności ale również obserwować ośnieżone szczyty Atlasu. Sercem ogrodów jest sztuczny staw, obok którego znajduje się pawilon z zieloną dachówką. Miejsce to jest częstym motywem pocztówek.

Ogrody Majorelle. To niewielkie miejsce skupiające kilkadziesiąt gatunków kaktusów oraz drzew Afryki Subsaharyjskiej i Sahelu. Znajduje się tu również niewielkie Muzeum Sztuki Islamu. Ogrody imponująco wyglądają na zdjęciach i są bardzo zadbane.

Kubba Ba’Adyin. Jeden z najważniejszych i najcenniejszych zabytków Marrakeszu. Pochodzi z XII w. i jest niezwykła, że względu na konstrukcje architektoniczną. Sklepienie kopuły przypomina kształtem dziurki od klucza. Dawniej wykorzystywana jako miejsce do rytualnych ablucji. My oglądaliśmy ją z zewnątrz po wyjściu z medresy Alego ben Jusufa, naprzeciwko której się on znajduje.

Aleja Mohameda V.  To propozycja dla tych, którzy mają już dość obiektów historycznych i chcieliby zobaczyć coś współczesnego. Znajdują się tu sklepy europejskich marek, kabarety, kluby nocne oraz dyskoteki. Jest to jedna z najgłośniejszych ulic w kraju.

  

Jak widzicie, Marrakesz nie bez przyczyny jest chętnie odwiedzany przez turystów z różnych zakątków świata. My podróżując po tym mieście natknęliśmy się na wielu obcokrajowców z Azji Wschodniej oraz Europy Zachodniej. To idealne miejsce aby przenieść się w czasie i poczuć klimat znany z „Baśni Tysiąca i Jednej Nocy”.

   

A jakie wrażenie na Was zrobiło Czerwone Miasto? Chcielibyście się tu wybrać? Co zainteresowało Was najbardziej?

 

8 thoughts on “Uciekaj stąd! Marrakesz w pytaniach i odpowiedziach”

  1. Strasznie chciałabym podróżować – na razie moja wolność jest nieco ograniczona (uroki młodości!). O Maroku już myślałam; zaintrygowała mnie ta paleta barw. Na pewno udałabym się na bazary – to chyba najlepsza nauka o ich społeczeństwie. Z małych wyrobów człowieka idzie się wiele dowiedzieć…

    1. Społeczeństwo w Maroku nie jest jednolite. Inaczej żyją ludzie w starych miastach a inaczej ci, którzy osiedlili się w częściach wybudowanych przez Francuzów. Przedmioty oczywiście warto obejrzeć, ale wiele z nich zaczyna przypominać masówkę produkowaną na potrzeby turystów.

  2. Już kolejny opis miejsca nadającego się na fajną wycieczkę. Bardzo miło czyta się Twoje informacje o tych miastach – są ciekawe i rzeczowe, a przy tym nie przegadane. Czekam na następne „recencnzje” miast, w któych byłaś które polecasz zobaczyć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.