Spożywcza chemia – to szkodzi Twojemu zdrowiu (lit. A)

Coraz więcej mówi się o tym, że konserwanty, sztuczne barwniki i inne chemiczne dodatki do żywności szkodzą naszemu zdrowiu. Niemniej jednak, dalszym ciągu bombardują nas reklamy, w których te składniki występują. Co więcej, produkty je zawierające są zachwalane za ich unikatowy smak i naturalny charakter. W związku z tym, gdzie leży prawda? Okazuje się, że jak zwykle po środku, gdyż nie wszystkie chemiczne dodatki szkodzą naszemu zdrowiu. W związku z tym, postanowiłam stworzyć cykl wpisów, w których przedstawię Wam te, których naprawdę trzeba się obawiać.

Unikaj jak ognia

Adypinian amonu (E359) – substancja stosowana jako regulator kwasowości i wzmacniacz smaku. W Unii Europejskiej, Australii i Nowej Zelandii zabroniono jej stosowania.

Akrylamid – związek chemiczny powstający podczas smażenia, gotowania i pieczenia produktów zawierających węglowodany. Jest on podejrzewany o wzmaganie rozwoju chorób nowotworowych, uszkodzenia tkanki nerwowej i zaburzenia procesów rozrodczych. Zawarty jest przede wszystkim w chipsach ziemniaczanych, ale także w mocno wysmażonych frytkach.

Aldehyd mrówkowy (E240) – substancja nie dodawana wprawdzie do żywności, ale ma z nią bezpośredni związek, ponieważ wykorzystuje się ją jako środek do dezynfekcji. Jednocześnie jest to konserwant, który ma silne właściwości bakteriobójcze.

Aluminium (E173) – metal o jasnoszarej barwie, wykorzystywany m.in. do barwienia powierzchni żywności. Wykazano jego związek na występowanie choroby Alzheimera oraz choroby nerek i układu krwionośnego. Dotychczas nie określono jego dopuszczalnej dawki dla człowieka.

Amarant (E123) – sztuczny barwnik koloru czerwonego. Dodawany do napojów alkoholowych i kawioru. Substancja kancerogenna, powodująca także obniżenie płodności, zaburzenia pracy nerek i wątroby oraz wady wrodzone u nienarodzonych dzieci. W krajach Unii Europejskiej jego stosowanie jest ograniczone do niektórych produktów.

Aspartam (E951) – syntetyczny środek słodzący, 150 razy słodszy od cukru. Nie może być stosowany przez chorych na fenyloketonurię. Podejrzewa się go o szereg niekorzystnych zjawisk w naszym organizmie m.in. o: migreny, wysypki, palpitacje serca, ataki niepokoju, trudności z oddychaniem i wiele innych. Produktem jego rozpadu jest metanol – środek o neurotoksycznym działaniu.

Azotan potasu (E252) – konserwant i stabilizator barwy, dodawany do produktów mięsnych jako środek zapobiegający rozwojowi bakterii jadu kiełbasianego. Znajduje się także w produktach wędzonych i żółtych serach. W przewodzie pokarmowym przekształca się w nitrozamin o silnym działaniu rakotwórczym. Może powodować wymioty, mdłości oraz zawroty głowy.

Azotan sodu (E251) – konserwant i stabilizator barwy, dodawany do produktów mięsnych jako środek zapobiegający rozwojowi bakterii jadu kiełbasianego. Znajduje się także w produktach wędzonych i żółtych serach. W przewodzie pokarmowym przekształca się w nitrozamin o silnym działaniu rakotwórczym. Może powodować wymioty, mdłości oraz zawroty głowy.

Azotyn potasu (E249) – konserwant i stabilizator barwy, dodawany do produktów mięsnych jako środek zapobiegający rozwojowi bakterii jadu kiełbasianego. Znajduje się także w produktach wędzonych i żółtych serach. W przewodzie pokarmowym przekształca się w nitrozamin o silnym działaniu rakotwórczym. Może powodować wymioty, mdłości oraz zawroty głowy.

Azotyn sodu (E250) – konserwant i stabilizator barwy, dodawany do produktów mięsnych jako środek zapobiegający rozwojowi bakterii jadu kiełbasianego. Znajduje się także w produktach wędzonych i żółtych serach. W przewodzie pokarmowym przekształca się w nitrozamin o silnym działaniu rakotwórczym. Może powodować wymioty, mdłości oraz zawroty głowy.

Źródło: Pixabay by Pexels

Lepiej na nie uważaj

Acesulfam K (E950) – syntetyczny słodzik stosowany także jako substancja wzmacniająca smak i zapach. Może wywoływać biegunkę.

Aldehyd benzoesowy – związek zapachowy przypominający zapach migdałów. W większych stężeniach szkodliwy po połknięciu.

Amoniak – gaz o nieprzyjemnym, ostrym zapachu. Stosowany jak proszek do pieczenia, może wywoływać podrażnienia błony śluzowej.

Annantto (E 160B) – barwnik koloru czerwonego, pozyskiwany z marchwi. W nadmiarze może powodować żółte przebarwienia skóry oraz inne objawy zatrucia witaminą A.

Aromat maślany (diacetyl) – występuje w maśle i olejkach eterycznych, wykorzystywany w piekarnictwie i cukiernictwie. U dzieci może wywoływać astmę.

Azodikarbonamid (E927A) – dodatek używany jako czynnik wybielający mąkę. Uważany za bezpieczny, choć może nasilać objawy astmy.

Azorubina (E122) – barwnik koloru czerwonego, wykorzystywany w cukiernictwie, jogurtach i napojach. Testowany na zwierzętach wywoływał działanie kancerogenne, lecz nie zostało to potwierdzone u ludzi. Nasila ataki astmy i powoduje reakcje pseudoalergiczne.

   

Jak widać, jest się czego obawiać. Gdzie by się człowiek nie obejrzał, tak jakaś trucizna. Z tego względu tym bardziej warto sprawdzać skład produktów i wybierać te, które zawierają tylko nietoksyczne dodatki.

   

A Wy jakich substancji unikacie? Czy spotkaliście produkty, które zawierałyby środki wskazane przeze mnie?

8 thoughts on “Spożywcza chemia – to szkodzi Twojemu zdrowiu (lit. A)”

  1. Istny mendelejew… Co najgorsze jednak nie abstrakcyjny a rzeczywisty i obecny niemal w każdym produkcie, a kto z nas ma czas czytać skład każdego produktu ? Jak widać jednak powinien… A autorka może polecić jakiś sposób aby mieć kompendium takich “ZŁYCH” składników, coby podczas zakupów można było doraźnie sprawdzić, czy dane “E” jest złe, bardzo złe, czy w normie ?

    1. Najlepiej ściągnąć sobie aplikacje na telefon. Ja korzystam z “Wiesz, co jesz” – do pobrania za darmo i nie wymaga dostępu do Internetu.

    1. Jest to jakiś pomysł, ale niektóre składniki o trudnych nazwach nie są szkodliwe. Groźniejsze są te, które są łatwe do wymówienia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.