Słodkie co nieco o tym, jaki kupować miód

Sezon gryp i przeziębień uważam za rozpoczęty. Wprawdzie od kilku dni na pogodę narzekać nie możemy, ale na liczbę kichających, kaszlących lub smarkających ludzi w komunikacji miejskiej jak najbardziej tak. Wobec tego, trzeba stale wzmacniać odporność, zaś wszelkie niewinne objawy chorób tłumić w zarodku, by nie przerodziły się w coś poważniejszego. Świetnym lekarstwem na przeziębienie jest miód z mlekiem, przy czym kluczową rolę w tej uzdrawiającej miksturze odgrywa miód, który ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Niestety, nie każdy produkt pracy pszczół można uznać na wartościowy, a tym samym leczniczy.

Miody na sklepowych półkach

Klasyczny – do kupienia w litrowych słoikach, występuje w wielu wariantach smakowych

Pitny – napój alkoholowy spożywany chętnie przez naszych przodków (zob. „Pan Tadeusz”), powstaje w wyniku fermentacji miodu.

Dodatkowy – czyli jako składnik innych produktów np. chleba, płatków śniadaniowych itp.

Sztuczny – tania podróbka klasycznego miodu, sprowadzany do Polski z Chin

Rodzaje klasycznych miodów

Wielokwiatowy – najpopularniejszy, lecz ma najmniej sprecyzowane działanie. Jak każdy miód działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo.

Spadziowy – niezastąpiony przy przeziębieniu, gdyż leczy katar, ułatwia odkrztuszanie oraz działa przeciwzapalnie. Podobne właściwości ma miód lipowy oraz malinowy.

Gryczany – polecany osobom z chorobami układu krwionośnego, a także stosowany w profilaktyce miażdżycy i chorób serca.

Rzepakowy – pomoże cierpiącym na schorzenia układu pokarmowego oraz krwionośnego. Idealnie sprawdzi się także jako środek wspomagający gojenie ran.

Akacjowy – jeden z moich ulubionych, działa korzystnie na narządy układu pokarmowego i krwionośnego, jak również na wewnętrzny niepokój oraz problemy z zasypianiem.

Źródło: Pixabay by Pexels

Na zakupach

Sprawdź źródło miodu, gdyż do polski importuje się go z innych stron świata (np. Argentyna, Kanada, Chiny).

Unikaj mieszanek – są tańsze, ale gorsze jakościowo. Poznasz je po oznaczeniu na słoiku, gdyż będą zawierać napis „mieszanka miodów niepochodzących z państw UE”.

Sprawdzaj etykiety, gdyż zawierają informację o pasiece, z której miód pochodzi, datę rozlewu oraz termin przydatności do spożycia.

Nie wierz reklamom – w produktach z dodatkiem miodu mamy do czynienia z miodem sztucznym lub przemysłowym. Producentom nie opłaca się bowiem dodawać do swoich towarów naturalnego miodu.

Zapamiętaj!

Jeśli chcesz wzmocnić odporność, codziennie wypijaj szklankę wody z rozpuszczoną w niej łyżką miodu. Tak przygotowany roztwór działa na nasz organizm jak antybiotyk, tyle że nie obciąża wątroby. Warto jednak pamiętać, czy nie dodawać miodu do wrzątku, gdyż straci on swoje cenne składniki.

Jeśli Twój miód jest stale płynny, to znak, że dosypano do niego cukru. Prawdziwy miód wraz z upływem czasu ulega krystalizacji (ok. 3 miesięcy). Najszybciej twardnieje miód rzepakowy, a najwolniej spadziowy. Jeśli chcemy zatrzymać ten proces, powinniśmy często mieszać miód.

Miód nadaje się do spożycia w ciągu 3 lat od momentu produkcji.

Miody zagraniczne mogą uczulać albo być groźne dla zdrowia. W Chinach w procesie zlewania miodów dodawane są antybiotyki, które mogą negatywnie działać na nasz organizm.

Fałszowany miód zawiera wodę lub cukier. Oba składniki powodują, że dłużej zachowuje płynną postać.

Alergia na miód jest wynikiem obecności pyłków kwiatowych, które się w nim znajdują. Najczęściej uczula miód lipowy.

Miód jest bardzo kaloryczny, dlatego trzeba zachować umiar w jego stosowaniu.

Należy go przechowywać w ciemnym pomieszczeniu w temperaturze 10-14 stopni. Podgrzewanie miodu powoduje utratę jego cennych właściwości.

Źródło: Pixabay by Pexels

Jak rozpoznać słodkiego oszusta?

Test ołówka – do łyżki z miodem wkładamy ołówek stroną piszącą i chwilę pocieramy. Jeśli miód zacznie przybierać szarą barwę to znak, że dolano do niego wody.

Test szklanki – do naczynia wlewamy wodę i dodajemy miód. Jeśli będzie on opadał na dno nie mieszając się z wodą to jest prawdziwy. Oszukany produkt szybko rozpuści się w wodzie.

  

Miało być słodko o miodzie, a jednak wkradła się łyżka dziegciu w postaci sztucznego miodu sprowadzanego z Chin. Warto na niego uważać, gdyż jest stałym bywalcem supermarketów i innych sklepów sieciowych. Jeśli zależy nam na prawdziwym polskim miodzie, warto wybrać się na lokalne targowisko, gdzie pszczelarze lub ich przedstawiciele oferują swoje produkty. Natomiast jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o rodzajach miodów, odsyłam Was na stronę Polskiego Związku Pszczelarskiego.

   

I jak, lubicie te miody? Jaki jest Wasz ulubiony?

2 thoughts on “Słodkie co nieco o tym, jaki kupować miód”

  1. Bardzo wartościowy wpis, tym bardziej, że uwielbiam miód w różnych połączeniach. Dzięki za zaproszenie na bloga, chyba zostanę tu na dłużej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.