Rupiecie – niechciani lokatorzy naszych szafek

Dotychczas nie zastanawiałam się nad ilością posiadanych przeze mnie rzeczy. Wydawało mi się, że wszystkie przedmioty, które mam są albo piękne, albo pożyteczne. Bez wielu z nich nie wyobrażałam sobie życia, a co za tym idzie – nie chciałam się z nimi rozstawać. Dopiero przygotowania do przeprowadzki sprawiły, że uświadomiłam sobie, jak wiele rzeczy znajduje się w moich szafkach. Najgorsze jest jednak to, że znaczna część z nich jest tak naprawdę rupieciami, które niepotrzebnie zajmują miejsce w moim pokoju i życiu. Bogatsza o tę wiedzę postanowiłam pozbyć się niechcianych lokatorów z mebli.

Dlaczego warto pozbyć się rupieci?

Przede wszystkim im mniej rzeczy znajduje się w naszych mieszkaniach, tym mniej przedmiotów musimy wycierać z kurzu. Poza tym, łatwiej jest porządkować przestrzenie niezagracone. Jeśli musimy najpierw przekopać się przez sterty gazet, listów, ubrać lub innych drobiazgów, to nasze sprzątanie będzie trwało znacznie dłużej. Ponadto, jeśli mamy mało przedmiotów posiadamy większą kontrolę nad tym, czym dysponujemy. Wiemy, ile rzeczy danego rodzaju jest w naszych mieszkaniach, a co za tym idzie – nie kupujemy tego, co nie jest nam potrzebne w zwiększonej ilości. W przypadku osób wynajmujących mieszkania – mniej rzeczy to krótsza i łatwiejsza przeprowadzka.

Czym są rupiecie?

Najogólniej mówiąc są to wszystkie przedmioty zbędne do naszego codziennego egzystowania. Jednakże, czym byłoby życie bez drobnych przyjemności? W związku z tym, za rupieci uważa się:

  • przedmioty popsute, których nie zamierzamy naprawić
  • wszystkie rzeczy, których nie używamy
  • każdy przedmiot, który nam się nie podoba
  • niechciane prezenty.

Pozostałe rzeczy, czyli wszystko to z czego regularnie korzystamy powinno mieć własne miejsce. Oprócz tego, w naszych mieszkaniach mogą pozostać przedmioty piękne oraz pamiątkowe. W przypadku tych drugich warto pamiętać, aby nie pozwolić sobie na nadmierny sentymentalizm.

Źródło: Skitterphoto by Pexels

Co jest najtrudniejsze w wyrzucaniu zbędnych przedmiotów?

Dla mnie najgorszym momentem jest zakwalifikowanie rzeczy do kategorii niepotrzebnych. Nie wiem czemu, ale często łudzę się, że jeszcze coś wykorzystam albo założę. W praktyce nic takiego nie ma miejsca, a z moich półek nie ubywa rupieci. W konsekwencji zamiast zrobić porządki, odkładam zgromadzone dobra na nowe lub poprzednie miejsca. Obiecałam sobie jednak, że w końcu zrobię generalny przegląd posiadanych przedmiotów. Już jestem ciekawa, co z tego wyjdzie.

  

Bogatsza o wiedzę na temat rupieci mam ochotę zmierzyć się z dotychczasowym dorobkiem życia. Na pewno nie będzie to zadanie na jedno popołudnie. Chciałabym wyeliminować ze swojej szafy ubrania, które do mnie nie pasują lub też takie, których od lat nie zakładałam. Nie wiem, na ile uda mi się zrealizować to zamierzenie, ale mam nadzieję, że zakończy się on sukcesem.

    

A Wy macie dużo przedmiotów? Jaki jest Wasz stosunek do rupieci?

8 thoughts on “Rupiecie – niechciani lokatorzy naszych szafek”

  1. Kiedyś kolekcjonowałam różne dziwne przedmioty. Z każdej podróży przywoziłam mniejsze lub większe trofeum, które stawiałam na szafce, aż do momentu, kiedy powiedziałam dość. Przecież nie są one do niczego potrzebne, ba nawet nie są ładne 😉 Teraz mam tylko świeczki zapachowe i kominek 😉

    1. Ja nadal przywożę różne drobiazgi z podróży. Teraz staram się kupować rzeczy użyteczne a nie pierdołki do postawienia na półce, choć i takich mam całkiem sporo, ale niedługo się z nimi rozprawię 🙂

  2. Myślę, że fajnym pomysłem na pozbycie się rzeczy, które są nam niepotrzebne, ale jeszcze nadają się do użytku, jest wystawienie ich na sprzedaż/wymianę na grupach/portalach sprzedażowych, np. na Facebooku. Dzięki temu nie dość, że pozbędziemy się niechcianych przedmiotów, to jeszcze zarobimy lub zaoszczędzimy parę groszy 🙂 Pozdrawiam 🙂

    1. Sprzedaż to doskonały pomysł 🙂 Często można też coś oddać potrzebującym albo wykorzystać w inny sposób. W ostateczności – niepotrzebne przedmioty trafiają do kosza 🙂

      Również pozdrawiam 🙂

    1. Masz rację, ale wiele osób (ja trochę też) łudzi się, że stanie się cud i dana rzecz jeszcze się do czegoś przyda 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.