Projekt: Domowy Budżet

Zbliżają się wakacje a Ty znów nie możesz nigdzie pojechać, bo brakuje Ci gotówki? A może chcesz kupić tę świetną sukienkę, ale w portfelu pustki? Od dawna planujesz remont lecz ledwo Ci starcza do pierwszego? Ja też przez to przechodziłam. Jednak w pewnym momencie swojego życia powiedziałam dość i podjęłam działania zmierzające do uzyskania kontroli nad pieniędzmi. Narzędziem, które ułatwiło mi gospodarowanie funduszami był arkusz kalkulacyjny, w którym spisywałam wydatki i dochody. Dzięki niemu zorientowałam się jakie ponoszę koszty życia oraz ile mogę zaoszczędzić. W ten sposób udało mi się zebrać środki na wkład własny mieszkania oraz organizować różne podróże. No i oczywiście nie muszę się martwić, że nie mam co zjeść. Ale zacznijmy od początku…

Zakładanie domowego budżetu

Do prowadzenia domowego budżetu nie trzeba wiele. Wystarczy arkusz kalkulacyjny lub zeszyt w kratkę. Sposób elektroniczny jest o tyle łatwiejszy w prowadzeniu, że system sam wszystko zlicza na koniec miesiąca. W przypadku budżetu tradycyjnego trzeba samemu zrobić podsumowanie.

Na początku należy stworzyć trzy karty obliczeniowe. Pierwsza z nich będzie nazywać się środki i zobowiązania. Druga to zestawienie a  trzecia to bieżący miesiąc. U mnie wygląda to tak, jak na obrazku poniżej:

Środki i zobowiązania

Na pierwszym z arkuszy musimy utworzyć cztery tabele. W pierwszej zawarte będą informację o lokatach. Druga pomoże zebrać w jedno miejsce dane dotyczące środków zgromadzonych na kontach osobistych. W trzeciej należy wpisać ile pieniędzy macie w domu. Ja w tej kategorii nie uwzględniam tego, co znajduje się w portfelu, gdyż to zbyt często się zmienia. Z kolei w czwartej warto zawrzeć dane dotyczące zobowiązań. W tym zakresie należy wskazać kredyty, pożyczki, zaległe podatki lub opłaty oraz inne należności, które musicie uregulować. Jeśli w podsumowaniu wpiszecie formuły sumy to automatycznie uzyskacie dane na temat Waszych środków. Z koeli opcja „Razem” wyliczy, czy gospodarujecie nadwyżką, czy też macie długi.

Zestawienie

Ten arkusz pozwoli Wam na przekrojowe spojrzenie na dochody i wydatki. Na początku każdego miesiąca warto zaplanować ile środków planujecie przeznaczyć na każdą z kategorii zakupów. Dobrze jest też określić na jakie wpływy możecie liczyć. Informacja o stanie  salda wskaże Wam, czy w danym miesiącu będziecie generować nadwyżkę, czy stratę. Mój arkusz jest tak skonstruowany, że kwoty zliczają się też w poziomie, więc na bieżąco wiem, ile wydaje w skali roku na poszczególne produkty. W ten sposób będę mogła na przestrzeni lat porównać jak kształtowała się moja gospodarka pieniędzmi.

Jeśli chodzi o kategorie wydatków są one dość ogólne. Można je modyfikować w razie potrzeb poprzez dodawanie nowych lub uszczegóławianie już istniejących. W zakresie wydatków spożywczych można wprowadzić osobną kategorię na jedzenie na mieście, słodycze lub alkohol w zależności od tego, co chcecie weryfikować. Również grupę „inne” można bardziej skonkretyzować.

Na koniec każdego miesiąca sprawdzam na ile moje przewidywania pokryły się z prognozą. W tym celu niezbędny jest trzeci arkusz dotyczący konkretnego miesiąca.

Poszczególne miesiące

To miejsce na spisywanie wydatków z konkretnego miesiąca. W tym arkuszu są tabele odpowiadające kategoriom ujętym w zestawieniu. Tu wprowadzam szczegółowe dane o zakupach i dochodach.

Opłaty stałe – czynsz, rata kredytu, prąd, Internet, telefon, woda, raty za sprzęt, opłata za kartę płatniczą oraz inne zobowiązania, które płacicie co miesiąc przez dłuższy czas. Ja dokonuje opłat za wszystkie te kategorie od razu, by o niczym nie zapomnieć, gdyż wiem, że są to rzeczy, z których nie mogę zrezygnować oraz nie mogę ich ot tak dobrowolnie ograniczyć.

Spożywcze – czyli wydatki na jedzenie. Ja umieszczam tu również informacje o jedzeniu na mieście. Można tę kategorię podzielić na mięso, owoce, warzywa, napoje, słodycze, alkohol, nabiał, pieczywo itp. Ja wprowadzam łączną wartość z paragonu oraz datę zakupów z adnotacją czy były to zakupu spożywcze, pieczywo czy też jedzenie na mieście. Tę kategorię można również uzupełnić o dodatkową kolumnę i porównywać ceny w różnych sklepach.

Lekarstwa – jak dla mnie wszystkie środki medyczne kupowane w aptece. Nie liczę tu typowo kobiecych produktów i dermokosmetyków. Dzięki temu łatwo można przypomnieć sobie, kiedy się chorowało.

Inne – wszystko to, czego nie można przypisać do innych kategorii. W moim przypadku są to wydatki na prywatną opiekę medyczną, Kościół, prezenty, itp.

Środki czystości i artykuły domowe – do tych zakupów zaliczam chemię gospodarczą, artykuły papiernicze, ale też np. papier toaletowy oraz folię aluminiową.

Ubrania – jeśli coś kupuję to tu wprowadzam wartość dokonanych zakupów. Kategoria ta może być prowadzona osobno dla każdego członka rodziny, chociaż ja poza nazwą ubrania wpisuje imię osoby, której dotyczy.

Kosmetyki – analogicznie jak w przypadku ubrań. Wpisuję nazwę wraz z imieniem użytkownika, jeśli jest to możliwe. W ten sposób można sprawdzić na jak długo wystarcza dany produkt.

Komunikacja – do tej kategorii zaliczam bilety na przejazdy, opłaty za parkometry, autostrady, naprawy pojazdu, wydatki na paliwo.

Podróże – kategoria szczególnie przydatna, jak planujemy wyjazd. Dzięki niej wiemy ile realnie wyszła nas wycieczka.

Mieszkanie – z racji tego, że urządzamy mieszkanie do tej tabeli wpisujemy wszystkie artykuły budowlane, wykończeniowe i dodatki. Dodatkowo uwzględniam w niej tzw. domowe środki trwałe w postaci garnków czy sprzętu AGD.

Dochody – poza pensją czy okresową premią można w tej kategorii ująć finansowe prezenty od innych, odsetki z lokat i kont bankowych, zwroty podatku, wygrane na loteriach czy też pieniądze znalezione. Ja uwzględniam tu również środki ze sprzedaży produktów na allegro.

Technika obsługi

Do domowego budżetu staram się zaglądać codziennie i na bieżąco uzupełniać poszczególne tabele. By realizować to zadanie rzetelnie,  należy zbierać paragony, a w przypadku ich braku zapisywać np. w telefonie poniesione wydatki. W ten sposób nie zapomnimy o kupionej z rana kawie, czy drożdżówce. Z kolei w przypadku większych zakupów będziemy mogli na ich podstawie pogrupować wydatki.

Raz w miesiącu robię podsumowanie. Sprawdzam stan kont oraz przepisuje dane z bieżącego miesiąca do zestawienia. W ten sposób od razu wiem, jakimi pieniędzmi dysponuje i jak mogę je zaplanować w kolejnym miesiącu. Takie podsumowanie wskazuje mi również, na jakie obszary życia muszę zwrócić uwagę, by móc zaoszczędzić. To mobilizuje mnie do szukania oszczędności w tych sferach.

Kto powinien to prowadzić?

W mojej ocenie lepiej jeśli zajmuje się tym jedna osoba we współpracy z innymi. U nas to ja prowadzę ten plik, a mój Mąż na bieżąco informuje mnie o wydatkach. Oczywiście nie zawsze jest mi w stanie podać ich dokładną wartość. Wtedy wpisuje przybliżoną cenę danego towaru. Przeciwnicy mogą mieć obiekcje, co do wzajemnych prezentów. Ich wartości nie uwzględniamy. Kupujemy je za gotówkę, którą uprzednio wyciągamy z bankomatu. Jeśli wezmę 200 zł to mój Mąż nie wie, czy jego prezent kosztował tyle czy mniej. Wydaje mi się to sensownym rozwiązaniem.

  

Prowadzenie domowego budżetu stało się dla mnie nawykiem. Nie wyobrażam sobie, jak mogłam żyć bez kontrolowania wydatków. Dzięki niemu mam kontrolę nad tym, co dzieje się z moimi pieniędzmi. Szczerze Wam to narzędzie polecam. Dla zachęty poniżej wstawiam plik ze stworzonym przeze mnie arkuszem, który mam nadzieje i Wam pomoże ogarnąć domowe finanse.

  

A Wy jak panujecie nad wydatkami?

Domowy budżet 2017 — do pobrania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.