Poznaj swoich teściów, czyli pierwsze spotkanie Waszych rodziców

Radosna wieść o Waszym ślubie już się rozeszła. Wiedzą rodzice, przyjaciele a także bliższa i dalsza rodzina. Czas przejść do konkretów. Zakładam, że datę ślubu już ustaliliście. Przed Wami wielka piątka ślubnych przygotowań. Nim jednak przystąpicie do rezerwowania sal, szukania zespołu czy kupowania strojów, czeka Was bardzo ważne zadanie – powinniście zorganizować spotkanie Waszych rodziców.

Po co w ogóle to zamieszanie?

Najczęściej jest tak, że to na rodzicach spoczywa obowiązek sfinansowania wesela. Wprawdzie ostatnio wiele par decyduje się pokryć koszty z własnych środków, ale taka postawa wciąż należy do mniejszości. W związku z tym, spotkanie rodziców może być niezbędne do ustalenia podziału wydatków weselnych, czy określenia wzajemnych oczekiwań w zakresie przygotowania do ceremonii.

Jeśli jednak należycie do tych niezależnych finansowo par, to argumentem przemawiającym za koniecznością spotkania się Waszych rodziców może być fakt, że zakładacie własną rodzinę, która będzie składać się z obojga Waszych bliskich. Chcąc nie chcąc Wasi rodzice poprzez Wasz związek wchodzą do tej komórki społecznej i będą odgrywać w niej mniej lub bardziej istotną rolę. Wobec tego, powinni się poznać, jeśli nie pomóc, to przynajmniej nie przeszkadzać Waszemu małżeństwu.

Gdzie się spotkać?

Nigdzie nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Wydaje mi się jednak, że pierwsze spotkanie powinna zorganizować rodzina panny młodej. Takie stanowisko podyktowane jest tradycją, zgodnie z którą, kawaler wraz z rodzicami przychodził prosić o rękę wybranki. Oczywiście to tylko pewien schemat, który możecie dowolnie modyfikować. Jeśli warunki lokalowe nie sprzyjają spotkaniu w domu narzeczonej to nie ma przeciwwskazań, by spotkać się w domu pana młodego. Jeśli jednak obawiacie się jakiś niepokojących sytuacji, dobrym rozwiązaniem będzie zorganizowanie wydarzenia na neutralnym gruncie, którego koszty Wy powinniście pokryć.

Kiedy zorganizować zapoznanie?

Z uwagi na nawał obowiązków związanych z przygotowaniem ślubu i wesela – możliwie jak najszybciej. Musicie jednak uwzględnić wcześniejsze zobowiązania rodziców, jak również kwestie związane z ich transportem oraz ewentualnym zakwaterowaniem, jeśli wiązałoby się to z koniecznością dłuższego wyjazdu.

Źródło: Pixabay by Pexels

Na obiad czy herbatkę?

To chyba odwieczne pytanie narzeczonych i ich matek, które przygotowują się do poznania teściów. Tutaj podobnie jak w kwestii miejsca nie ma jednoznacznych reguł. Wszystko zależy od możliwości i umiejętności matki panny młodej oraz charakteru spotkania. Jeśli przyszli teściowie przyjeżdżają z daleka, to w dobrym tonie byłoby poczęstowanie ich obiadem. Z kolei jeśli pochodzicie z tej samej miejscowości, a Wasi rodzice mijają się na ulicy niemal każdego dnia, wystarczy zwykły poczęstunek w postaci herbaty i ciasta.

Co podać?

Skoro już jesteśmy przy kwestii posiłków, warto zastanowić się co podać podczas takiego spotkania. Przede wszystkim trzeba mierzyć siły na zamiary. Jeśli Waszą specjalnością jest rosół i bitki wieprzowe to o ile druga strona nie jest zagorzałym wegetarianinem, warto właśnie to podać podczas spotkania. Nie sztuką jest przygotować jakąś egzotyczną potrawę, która będzie średniej jakości. Lepiej skupić się na tym, co sprawdzone. Oczywiście nie można przesadzać też w drugą stronę, aby przyszli teściowe dziecka nie odebrali tego jako afrontu. Dodatkowo warto o upodobania kulinarne podpytać partnera naszego dziecka. W końcu on najlepiej będzie się orientował jakie preferencje żywieniowe mają jego rodzice.

A co z prezentami?

To z kolei dylemat rodziców zapraszanych. Z jednej strony nie wypada pojawić się z pustymi rękami, a drugiej – nie wiadomo, co kupić. W związku z tym, najlepiej kierować się uniwersalną zasadą. Zgodnie z nią, matka może otrzymać kwiaty lub czekoladki, zaś ojciec – alkohol. Oczywiście jeśli wiecie, że któreś z Waszych rodziców miało problem z alkoholem to wymyślcie coś innego. Alternatywą może być jakiś kosmetyk albo dobrej jakości kawa.

Proszę Pani czy per ty?

Wielu rodziców początkowo podchodzi do siebie z rezerwą i dystansem. Nic dziwnego, w końcu spotykają się z obcymi sobie ludźmi. Warto przełamać lody i przejść na ty. W końcu i tak będziecie rodziną. Prędzej czy później przyjdzie się Wam powtórnie spotkać, więc nie ma co tworzyć niepotrzebnych barier. Oczywiście starsi powinni jako pierwsi zaproponować takie rozwiązanie. Jeśli Wasi rodzice są z tego samego rocznika, to panie proponują panom. Ewentualnie osoba najbardziej odważna w towarzystwie wychodzi z tego typu propozycją.

Źródło: Pixabay by Pexels

Czy spotykać się po raz kolejny?

Koleje spotkania są nieuniknione. Jeśli rodzice finansują wesele, to pewnie będą się aktywnie włączać w przygotowania tuż przed samą uroczystością. Nie mówiąc już o tym, że do ich spotkania może dojść także po zawarciu przez Was małżeństwa. Jeśli chodzi o wcześniejsze wizyty to chyba wszystko zależy od tego, jak wypadnie pierwsze spotkanie. Ponadto, dobrym zwyczajem jest, aby druga strona wystosowała zaproszenie do siebie. W ten sposób minimalna liczba odwiedzin jest równa dwóm. Z kolei jeśli sami pokrywacie wszystkie koszty, najprawdopodobniej nie będzie zbyt wielu okazji do kolejnych wizyt.

   

Z mojego doświadczenia wynika, że takie spotkanie obojga rodziców to świetny start dla relacji między nimi oraz między Wami a Waszymi przyszłymi teściami. Może to być początek długoletniej przyjaźni między nimi, co bez wątpienia korzystnie wpłynie także na ich stosunek do Was.

 

A Wy jakie macie doświadczenia w tym zakresie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.