Placki ziemniaczane z sosem myśliwskim

Niedziela czas wypoczynku. Takie wolne dni weekendu z chęcią wykorzystuje na eksperymenty w kuchni i staram się przygotować posiłki, na które nie mam czasu w zabieganym tygodniu roboczym. Najczęściej są to potrawy czasochłonne lub wymagające wzmożonej uwagi podczas przygotowywania. Niemniej jednak ich świetny smak rekompensuje poświęcony czas na ich przygotowanie. Jedną z takich potraw są placki ziemniaczanek polane sosem myśliwskim. Stanowią one jedno z ulubionych dań mojego męża oraz taty. Być może Wam również przypadną do gustu.

Składniki:

Placki ziemniaczane: ½ kg ziemniaków, ¼ szklanki mąki pszennej, 1 łyżka oleju, 1 jajko, szczypta soli, szczypta pieprzu.

Sos myśliwski: 1 pętko kiełbasy, 1 mała cebula, 2 ząbki czosnku, 1 litr przegotowanej wody, 8 pieczarek, 1 duża marchew, 3-4 duże ogórki konserwowe, 1 małe opakowanie koncentratu pomidorowego, szczypta soli, szczypta pieprzu, 2 łyżeczki bazylii, 3 listki laurowe, 4-5 ziaren ziela angielskiego, ½ szklanki zimnej wody, 1 łyżka mąki pszennej.

Dodatkowo: olej do smażenia (ok. ¼ litra), garnek 3,5 litra, tarka do ziemniaków,  łyżka do mieszania, patelnia do smażenia, miska, 2 widelce do obracania placków lub drewniane szpatułki. Dla zwolenników wersji fit- blaszka do pieczenia i folia aluminiowa.

Źródło: Niezbędnik Domowy

Przygotowanie:

1. Kiełbasę, cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę. Do garnka wlewamy trochę oleju, tyle aby płasko pokryło dno naczynia. Gdy olej będzie ciepły wrzucamy kiełbasę i lekko ją przesmażamy.

2. W międzyczasie obieramy i myjemy pieczarki oraz marchew. Gdy kiełbasa jest lekko zarumieniona, do garnka dodajemy cebulę oraz czosnek. Czekamy aż zawartość naczynia zeszkli się i całość zalewamy przegotowaną wodą, a następnie zmniejszamy dopływ ciepła, aby jedzenie powoli dusiło się pod przykryciem.

3. Pieczarki kroimy w piórka, marchew i ogórki konserwowe w kostkę i wrzucamy do garnka. Następnie doprawiamy całość przyprawami oraz koncentratem pomidorowym. Dusimy na niskiej temperaturze przez około 30 minut.

4. W tym czasie przygotowujemy placki ziemniaczane. Obrane warzywa możemy zetrzeć ręcznie na tarce, rozdrobnić je w mlaskerze lub zetrzeć na specjalnej nakładce w urządzeniach wielofunkcyjnych. Tak przygotowane ziemniaki odstawiamy na 10 minut.

5. Na powierzchni ziemniaków zbierze się woda, którą delikatnie odlewamy, aby pozostała nam w misce wyłącznie masa ziemniaczana. Dodajemy do niej jajko, olej, mąkę, sól i pieprz. Całość mieszamy aż powstanie jednolita konsystencja.

6. Rozgrzewamy olej na patelni i łyżką nalewamy ciasto ziemniaczane. Smażymy z obu stron na złoty kolor. Osoby dbające o linie mogą zastąpić ten etap pieczeniem placków w piekarniku. Wówczas na wyłożoną folią aluminiową blachę wlewamy ciasto i całość wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na około pół godziny.

7. Gdy sos będzie już gotowy, zagęszczamy go mieszaniną wody i mąki. Do szklanki z zimną wodą wsypujemy mąkę i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie zawartość szklanki przelewamy do garnka z sosem staje mieszając i gotujemy jeszcze około 15 minut. Sos może wydawać nam się rzadki, dlatego w miarę możliwości można go wystudzić i dopiero później wykorzystać ewentualnie przygotować dzień wcześniej.

8. W tym czasie kończymy smażenie placków, które celem zmniejszenia kalorii możemy delikatnie osuszyć papierowymi ręcznikami z nadmiaru tłuszczu.

9. Placki układamy na talerzu i obficie polewamy sosem myśliwskim.

Dobre rady

Jeśli sos pomimo zagęszczenia nadal jest zbyt wodnisty, zwiększmy ciepło i podgotujmy go chwilę bez przykrycia. W ten sposób odparujemy nadmiar wody. Gdyby jednak to nadal nie pomagało, zagęśćmy go ponownie. Pamiętajmy jednak o tym, że następnego dnia gdy sos wystygnie to jego konsystencja ulegnie zagęszczeniu.

Placki ziemniaczane upieczone na początku lub pozostawione z poprzedniego dnia można przygrzać w piekarniku. W ten sposób mamy obiad na 2 dni.

Sos myśliwski najlepiej smakuje na drugi dzień. Z tego względu polecam przygotować 1 dnia sos, a drugiego placki. Tak przygotowane danie smakuje najlepiej.

  

Mi już ślinka cieknie na myśl o obiedzie. Mam nadzieję, że Wam ten pomysł również przypadnie do gustu.

   

A Wy z czym jadacie placki ziemniaczane?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.