Pieczarki, podgrzybki i kurki, czyli leśne mięso

Wrzesień zawsze kojarzył mi się z grzybobraniem. Wprawdzie tegoroczna pogoda nie zapowiada wysypu grzybów, to jednak w sklepach ich nie brakuje. Marynowane, suszone albo świeże coraz częściej goszczą na sklepowych półkach. Warto wiedzieć, czym kierować się podczas ich zakupów, aby nie dać sprzedawcom wyprowadzić się do lasu.

Czy w ogóle warto jeść grzyby?

Wiele osób nie wyobraża sobie kuchni polskiej bez grzybów. Inni uważają, że są ciężkostrawne, niebezpieczne i podrażniają żołądek. Tymczasem, prawda jak zwykle leży po środku. Przede wszystkim spożywane przez nas grzyby muszą być jadalne, świeże i zdrowe. Wówczas możemy mieć pewność, że nam nie zaszkodzą. Ponadto, dostarczają do naszego organizmu witaminę A, B1, B2, D oraz PP. Co więcej, mają w swoim składzie aminokwasy egzogenne – lecytynę i metioninę. Z drugiej jednak strony, jedzenie grzybów leśnych jest niewskazane dla dzieci, osób mających problemy z nerkami, wątrobą lub zmagających się z chorobami układu pokarmowego.

Źródło: Paula by Pexels

Na zakupach:

Uważaj na prawdziwki. Znaczna część z nich sprowadzana jest z Chin. Są mniej aromatyczne i mniej smaczne, więc jeśli zależy ci na smaku – sprawdzaj skąd pochodzą.

Marynowane bez konserwantów. Tylko takie należy kupować, aby zjeść smacznie i zdrowo.

Unikaj gotowych sosów/zup. Mają dużo konserwantów i innych dodatków, a grzybów w nich jak na lekarstwo.

Sprawdzaj jędrność. To znak, że grzyby są świeże. Jest to szczególnie istotne w przypadku pieczarek. Powinny być one niezawilgocone, zaś ich kapelusze bez plam.

Nie rezygnuj z boczniaków. Panierowane i smażone zastępują mięso, zaś duszone i pieczone są świetnym dodatkiem do dań mięsnych, makaronu, ryżu i sałatek. Zwracaj tylko uwagę, aby były jędrne i niepokruszone.

Nie kupuj grzybów, których nie znasz. Nawet jeśli sprzedawca zachwala swój produkt i zapewnia, że po przygotowaniu poczujesz w ustach niebiańską rozkosz , zachowaj dystans. Lepiej kupić to, co się zna a nie wybierać kota w worku. A nuż okaże się, że nie będzie na podorędziu wątroby do przeszczepu.

Wybieraj mniejsze grzyby. Nie tylko ładniej wyglądają na talerzu, ale jest też większe prawdopodobieństwo, że są zdrowe.

Sprawdzaj trzonki.  Jeśli kupujesz świeże grzyby od przydrożnych sprzedawców i boisz się, aby nie Cię nie oszukali sprawdź, czy trzonki grzybów są nakrapiane drobnymi kropeczkami. Jeśli tak, to znak, że grzyb jest robaczywy i nie warto go kupować.

Uważaj na suszone. Często są mieszanką różnych gatunków, więc przed zakupem warto sprawdzić skład, aby się nie rozczarować.

Źródło: Valeria Boltneva by Pexels

Zapamiętaj!

Grzybów w occie nie powinno spożywać się zbyt często. Nadmierna dawka octu może bowiem doprowadzić do zakwaszenia organizmu, zmniejszenia wchłaniania minerałów i witamin oraz kamicy nerkowej.

Grzyby suszone ze związkami siarki trzeba obowiązkowo namoczyć w wodzie przed spożyciem, a potem tę wodę odlać i jeszcze raz opłukać grzyby. Warto zwrócić na to uwagę, gdy zakupiony przez nas produkt pochodzi z zagranicy.

Pieczarki zapakowane w papierową torbę można przez trzy dni przechowywać w lodówce. Grzyby te nadają się również do mrożenia i suszenia.

Suszone najlepiej przechowywać w lnianych lub papierowych torebkach, gdyż uchroni je to przed pleśnią.

     

Przyznam szczerze, że jestem sceptyczna co do zakupu grzybów. Odkąd pamiętam, jeździłam z rodzicami na grzybobranie i nie wyobrażam sobie innego sposobu zaopatrywania się w nie. Zdaje sobie jednak sprawę, że nie każdy ma czas i ochotę chodzić po lesie. Tym bardziej ważne jest, aby z rozwagą dokonywać ich zakupu. W końcu już nie raz było głośno o zatruciach.

    

A Wy co myślicie o zakupie grzybów? Jaki jest Wasz ulubiony gatunek? 

9 thoughts on “Pieczarki, podgrzybki i kurki, czyli leśne mięso”

  1. Zazwyczaj jadam pieczarki ;), które podobno ciężko nazwać grzybem. W dzieciństwie chodziłam na grzyby z rodzicami. Do dzisiaj pamiętam smak i zapach smażonych leśnych grzybów z cebulką 😉

  2. Uwielbiam nie tylko jeść, ale także zbierac grzyby. Żałuję tylko, że potwornie przyciągam wszelkie kleszcze, dlatego wyjścia do lasu staram się ograniczać. Szkoda, bo to od lat była moja ukochana jesienna rozrywka 🙂

  3. Ja uwielbiam kurki 🙂 Słyszałam, że jajecznica z kurkami jest świetna, ale jeszcze nie miałam okazji jej zrobić. Przy okazji chciałabym zwrócić uwagę na to, że we wpisie wkradła się drobna literówka: “Nadmierna dawka octu może bowiem doprowadzić do zakwaszenia organizmu, zmniejszenia wchłaniania minerałów i witamin oraz kamienicy nerkowej.” Chodzi o ostatnie wyrażenie, na pewno chodziło o kamicę nerkową 😉 Pozdrawiam 🙂

    1. Hahaha 🙂 Masz rację – chodziło o kamicę 🙂 Nie wiem , skąd takie nieruchomościowe skojarzenie 🙂 Jajecznicy z kurkami też nie jadłam, mimo że od dzieciństwa zbieram grzyby. Osoby z mojej rodziny, które dorabiają sobie sprzedając grzyby mówią, że na skupach kurki są najbardziej cenione 🙂

    1. Ja też staram się nie kupować, ale wiem, że są tacy, którzy to robią 🙂 Dawno nie byłam na grzybobraniu – teraz dostaję grzyby od Rodziców 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.