Orzechy

Jesień sprzyja spędzaniu wieczorów w domu. Wówczas wiele osób zalega przed komputerem lub telewizorem albo podobnie jak ja – z książką w ręku. Wartka akcja powieści lub filmu wzmaga odczuwane przez nas napięcie, skłaniając do podjadania. Niestety wiele osób sięga wówczas po chipsy, paluszki albo inne kaloryczne i niezdrowe przekąski. Tymczasem natura wymyśliła coś równie chrupkiego, lecz znacznie bardziej wartościowego.

Rodzaje orzechów: 

Włoskie – najpopularniejszy orzech w Polsce. Jego pofałdowana struktura przypomina mózg, stąd wiele osób uważa, że ma cenne właściwości wspomagające pracę komórek mózgowych. Nic dziwnego, w końcu mają najwięcej składników odżywczych. Te oferowane w sklepach są najczęściej sprowadzane z Chin, Turcji lub USA (Kalifornia). Wszystko dlatego, że Polsce raczej nie uprawia się ich na skalę przemysłową jak np. jabłek. Swoją nazwę zawdzięczają Św. Jackowi, który podczas swojego pobytu we Włoszech tak w nich zasmakował, że postanowił sprowadzić je do Polski.

Laskowe – poprawiają urodę, gdyż opóźniają starzenie. Wszystko dlatego, że mają Wit. E, B1, B2 i C. Są w Polsce równie popularne co orzechy włoskie lecz zdaniem wielu osób zdecydowanie smaczniejsze.

Migdały – pomagają na choroby dróg moczowych i żółciowych. Zawierają cynk i magnez, co wzmacnia skórę, paznokcie i włosy.

Pistacje – poprawiają morfologię, bo mają dużo żelaza i witamin z grupy B. Mają również najwięcej błonnika spośród wszystkich gatunków orzechów, co wspomaga trawinie.

Źródło: Tookapic by Pexels

Nerkowce – polecane dla osób z niedoborami minerałów. Mają także dużo magnezu, który jest sprzymierzeńcem w walce ze stresem.

Brazylijskie – najlepsze dla chorych na nadciśnienie i alergików, wzmacniają układ odpornościowy, mają dużo selenu i cynku co poprawia wygląd skóry (stany zapalne).

Makadamia – nadają się dla osób z chorobami serca, obniżają cholesterol, mają dużo kwasu foliowego, wiec są polecane dla kobiet w ciąży.

Fistaszki (arachidowe) – to nie orzechy, lecz fasola za rodziny bobawatych, która ma strąki pod ziemią. Mają dużo składników odżywczych i minerałów, ale są też bardzo alergizujące, dlatego powinny unikać ich kobiety w ciąży i dzieci do 3 roku życia.

Orzechy piorące – ich łupiny zaigrają około 15 % naturalnego mydła. Pochodzą z Indii i Nepalu. Wystarczy wrzucić je do lnianej torebki i włożyć do bębna z praniem. Można ich używać wielokrotnie, nie szkodzą środowisku i są dobre dla alergików. 1 kg wystarczy dla 4 osobowej rodziny na rok przy częstotliwości prania 3 raz w tygodniu. Można je kupić w sklepach internetowych. Cena za 200 g to około 9,99 zł.

Na zakupach:

Tych w łupinach musisz szukać w dziale warzywno-owocowym. Z kolei łuskane najczęściej trzymane są w specjalnych pojemnikach, z których można nałożyć sobie pożądaną ilość. Słodkie i słone przekąski z uwagi na kaloryczność najczęściej umieszczane są obok słodyczy lub alkoholu. Oprócz tego możemy kupić masła i kremy orzechowe. Z reguły pełno w nich sztucznych aromatów i barwników a orzechów niestety jak na lekarstwo. Te dostępne są na półkach ze smarowidłami do pieczywa.

Sprawdzaj łupinę i wagę orzechów. Otoczka powinna być nienaruszona pleśnią ani nie pokruszona. Z kolei lekkie orzechy są najprawdopodobniej puste w środku. Jest to szczególnie istotne w przypadku fistaszków. Ich mokra otoczka jest siedliskiem toksyny odpowiedzialnej za raka żołądka i wątroby. Z tego względu te pakowane w próżniowe torebki wyposażane są dodatkowo w saszetki z żelem pochłaniającym wilgoć.

Nie przepłacaj. Jeśli lubisz samemu łuskać orzechy, to nie kupuj gotowych produktów. W ten sposób możesz trochę zaoszczędzić.

Kupując orzechy włoskie warto wybierać te o ciemnych, włochatych i mocno pofałdowanych skorupkach bo jest w nich dużo miąższu.

Zwróć uwagę na nabłyszczenie łuskanych owoców. Świeże orzechy są lekko tłuste a ich skórka błyszczy się w świetle. Takie orzechy są również niepokruszone. Jeśli w sklepie dostępne są tylko rozwalone kawałki, to znak że zostały one już mocno przebrane.

Sprawdzaj skład orzechów paczkowanych. Producenci często dodają do nich konserwanty, zwłaszcza glutaminian sodu, który ma działanie uzależniające. Często też pojawia się di tlenek siarki, który nie tylko obniża zawartość witamin w orzechach, ale może też wywoływać rewolucje żołądkowe.

Źródło: Mehran B by Pexels

Zapamiętaj!

Nie jedz orzeszków przetworzonych. Solone albo te polane czekoladą to tylko dodatkowe, zbędne kalorie, nie mówiąc już o tym, że soli i cukru dostarczamy do organizmu pod dostatkiem. Ponadto, w czasie smażenia, prażenia, pieczenia mogą one stracić część swoich właściwości.

Orzechy jak większość przekąsek stanowią dużą pokusę. Kupując te łuskane albo przyrządzone na słono, prawdopodobnie zjesz je od razu do końca. Jeśli więc chcesz dbać o linię, to kupuj orzechy w łupinach. Z lenistwa i niechęci do łupania, zapewne spożyjesz ich mniej.

Orzechy podobnie jak mleko są produktem gęstym żywieniowo. Mimo, że są bardzo zdrowe, zawierają również mnóstwo kalorii, więc nie warto przesadzać z ich konsumpcją.

Orzechy należy łupać wzdłuż szwa a nie w poprzek – jest łatwiej, a dodatkowo miąższ się nie kruszy.

Należy je przechowywać w szczelnym pojemniku. Można je mrozić (włoskie) i wówczas mogą przeleżeć nawet rok.

    

Ja bardzo lubię orzechy. Moim faworytem są laskowe i nerkowce. Z uwagi na cenę, najczęściej jednak spożywam orzechy włoskie z własnego drzewa lub otrzymane od wujka. Przyznam szczerze, że łupanie nieco zniechęca mnie do ich konsumpcji, ale czego się nie robi dla zdrowia i urody.

  

A jakie są Wasze ulubione gatunki orzechów? Może macie jakąś specjalną propozycję ich podania?

8 thoughts on “Orzechy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.