Organizacja w praktyce – mój weekend

Chyba każdy z nas czeka na weekend. Po ciężkiej pracy marzymy o chwili wytchnienia i odpoczynku, a potem, gdy przychodzi co do czego, nie potrafimy się w te wolne dni zorganizować. Sama miałam z tym do niedawna problem. Sobota i niedziela uciekały mi na gapieniu się w ekran monitora lub na kolosalnych porządkach. Na szczęście wiele w tej kwestii się zmieniło, w związku z czym, chciałabym się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami w tym zakresie.

Wysypiam się

Sobota i niedziela to dla mnie czas odpoczynku, więc choćby się waliło i paliło, nie zamierzam z tego rezygnować. Moim najlepszym sposobem odpoczywania jest spanie. W piątek wyłączam budzik oraz informuję męża, aby nie budził mnie przed 9. W ten sposób mogę zregenerować swoje ciało, pozbyć się przykrych myśli, a także poukładać sobie inne sprawy w odpowiednich szufladkach podświadomości.

Źródło: Kaboompics // Karolina by Pexels

Śniadanie

Mimo luzu nie rezygnuje z tego najważniejszego posiłku w ciągu dnia. W soboty i niedziele jest on o tyle lepszy, że przygotowuje go mój mąż. W weekendy staramy się jeść to, na co w tygodniu nie starcza nam czasu na przygotowanie, więc również pod tym względem jest to miła odmiana.

Robię to co niezbędne

Nie planuje zbyt daleko w przyszłość, więc plany na weekend tak naprawdę konkretyzują mi się dopiero około czwartku. Wówczas wiem, czy czekają mnie prace wykończeniowe w mieszkaniu, czy też mogę zająć się sobą. W pierwszym przypadku nastawiam się na zrobienie możliwie jak najwięcej i jeśli jest taka potrzeba, pracuję cały dzień. Z kolei gdy mam czas dla siebie, spędzam leniwie dzień na czytaniu, pisaniu lub oglądaniu.

Ważne spotkania

Weekendy to dla nas także czas spotkań z rodziną i przyjaciółmi. To oczywiście organizujemy odpowiednio wcześniej, więc jeśli mamy w planach jakieś spotkanie, rezygnujemy z innych aktywności, aby jak najlepiej przygotować się na spotkanie. Ostatnio coraz częściej spotykamy się na mieście, co nie wymaga zbyt dużych przygotowań, ale był czas, kiedy widywaliśmy się głównie w mieszkaniach i gdy wypadała nasza kolej, mieliśmy wiele zadań na głowie.

Wieczorne wyjścia

Po powrocie z pracy jestem zbyt zmęczona, by myśleć o wyjściu do kina czy teatru, dlatego tego typu atrakcje przerzucamy na soboty i niedziele. Wyjątkiem jest opera, do której bilety rezerwujemy znacznie wcześniej. W tym przypadku interesujące nas spektakle często wypadają w tygodniu albo nie ma już wolnych miejsc w weekendy.

Źródło: Donald Tong by Pexels

Porządków szał

Staram się nie robić wielkich porządków w soboty, tylko sprzątać mniejszymi partiami w tygodniu. Niemniej jednak, jeśli mam w planach jakieś prace wykończeniowe, to generalne sprzątanie jest nieuniknione. Wówczas nie tylko zasuwamy z śrubokrętami, młotkami i innymi narzędziami, ale potem czeka nas jeszcze zabawa z odkurzaczem, mopem i ścierką. Przyznam szczerze, że takie weekendy są dla mnie męczarnią, dlatego staram się je ograniczać do minimum.

Przyjemności

Weekend to także czas na przyjemności. Gdy mam więcej czasu dla siebie, biorę kąpiel z pianką, zatapiam się w interesującej lekturze lub wtulam w męża i oglądamy wspólnie film. Takie małe przyjemności są dla mnie bardzo cenne, bo pozwalają dostrzec, że po ciężkiej pracy przychodzi czas na nagrodę. Dzięki nim, doceniam weekendy i nastrajam się pozytywnie na kolejny tydzień.

Wizyta u Boga

Nie wyobrażam sobie niedzieli bez wizyty w Kościele. Nie zawsze potrafię skoncentrować się na Słowie Bożym, ale zawsze staram się wynieść z tych spotkań coś dla siebie. Czasami jest to fragment kazania, innym razem pieśni a czasami nawet moje spostrzeżenia dotyczące innych ludzi. Dzięki temu czuje się w pewien sposób podbudowana moralnie i psychicznie oraz nabieram sił na walkę ze swoimi słabościami.

   

Nie znam nikogo, kto nie lubiłby weekendów. Pozwalają się zregenerować, odpocząć i spotkać z bliskimi. Szkoda tylko, że tak szybką mijają. W związku z tym, może warto wykorzystać wieczór na zorganizowanie sobie jakieś drobnej przyjemności. W końcu już jutro poniedziałek rozpoczynający długi tydzień roboczy.

  

To co, jakie są Wasze plany na wieczór?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.