Niezdobyta twierdza Meknes

Są takie miejsca, które budzą grozę. Czasami wywołana jest ona mroczną historią, złą sławą albo klimatem danej miejscowości. Innym razem powoduje ją okazałość danego obiektu, jego niezwykłość albo wręcz odwrotnie – kiczowatość. W każdym razie, wobec tych miejsc nie można przejść obojętnie. Wywołują na tyle silne emocje, że nie sposób wymazać ich z pamięci. Mogłabym wymieć wiele takich punktów na mapie świata, ale dziś chciałabym Wam opowiedzieć o Meknes – stolicy Maroka przełomu XVII i XVIII wieku.

Od osady berberyjskiej, przez stolicę do obiektu turystycznego

Powszechnie przyjmuje się, że Meknes to miasto stworzone przez Mulaja Ismaila. Owszem sułtan znacznie przyczynił się rozwoju tej miejscowości, ale osadnictwo istniało tu już od VIII wieku, natomiast w X stuleciu tereny te zostały zajęte przez plemiona berberyjskie. Znajdujące się tu żyzne gleby, nieufność wobec  mieszkańców Fezu i Marrakeszu oraz obawa o swoje życie skłoniły Mulaja Ismaila do wybudowania nowej stolicy. Jego wybór padł na górzyste tereny w północnej części Maroka. Władca wierzył, że położenie geograficzne tego miejsca zapewni mu przewagę podczas ewentualnych konfliktów. Tak też się stało – miasto nigdy nie zostało zdobyte. Niemniej jednak, nie okazało się niezniszczalne. Trzęsienie portugalskie z 1755 r. niemal zrównało z ziemią istniejącą stolicę. Mimo, że wiele obiektów zostało odbudowanych, z czasów Mulaja Ismiaila niewiele przetrwało. Dziś miasto ma wyraźnie rolniczy charakter i praktycznie straciło na znaczeniu. Obecnie traktowane jest wyłącznie jako punkt wycieczek objazdowych po Maroku.

Mulaj Ismail – samiec alfa, który rządził silną ręką

Władca z dynastii Alawitów to niezwykle ciekawa postać, o której nie sposób nie wspomnieć, pisząc o Meknes. W trakcie swoich ponad pięćdziesięcioletnich rządów (1672-1727) nie tylko doprowadził do rozkwitu miasta, ale przyczynił się także do polepszenia stosunków gospodarczych z Francją i Wielką Brytanią. Uzyskiwane w ten sposób fundusze przeznaczał na umocnienie fortyfikacji obronnych w Meknes oraz budowę nowych rezydencji i pałaców. Sułtan ten znany jest także jako lokalny samiec alfa. Jego ogromna chęć dominacji oraz poczucie własnej wartości zaowocowały posiadaniem około 600 konkubin, które urodziły mu blisko 800 potomków. Trzeba przyznać, że są to imponujące osiągnięcia. Niemniej jednak,  Mulaj Ismail nie był wyłącznie dobrym władcą dbającym o dobrobyt w kraju. Jego fantazje o potędze oraz plany architektoniczne przyczyniły się do śmierci wielu robotników budujących nową stolicę. Dziś mówi się nawet, że mury miejskie są czerwone od krwi osób, które zginęły w trakcie ich wznoszenia.

Mauzoleum Mulaja Ismaila
Źródło: Niezbędnik Domowy

Nowe miasto, stare miasto

Meknes podobnie jak inne marokańskie miejscowości dzieli się na dwie części – nową i starą tzw. medynę. Wszystko za sprawą Francuzów, którzy skolonizowali te tereny. Nauczeni doświadczeniami z Algierii, Europejczycy postanowili nie niszczyć rdzennych osad marokańskich. Dzięki temu, dziś możemy zobaczyć, jak żyją ludzie w tym kraju. Widok jest na tyle imponujący, a zachowane skupiska cenne, że w 1995 r. medyna w Meknes została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nowsza część oddzielona jest rzeką i bardzo przypomina europejskie metropolie.

Historyczne świadectwo świetności

Meknes nie jest miastem naszpikowanym atrakcjami turystycznymi. Znajdują się tu właściwie tylko dwa  główne obiekty turystyczne oraz trzy poboczne. Do najważniejszych miejsc o znaczeniu historycznym należy mauzoleum Mulaja Ismaila. Co ciekawe, może być ono zwiedzane także przez innowierców. Jest to mały budynek, w którym znajduje się wyłącznie grobowiec sułtana z XVIII w. Wejście do niego poprzedza dziedziniec zwieńczony z jednej strony kolumnadą. Tam trzeba zdjąć buty. Następnie przechodzi się do niewielkiego pomieszczenia, na środku którego jest fontanna. Sam grobowiec znajduje się na prawo od wejścia i przez nie-muzułmanów może być podziwiany jedynie z pewnej odległości (muzułmanie mogą wejść do sali, gdzie pochowany jest władca). Mimo to, dokładnie widać stożkowaty pomnik przykrywający szczątki kontrowersyjnego władcy. Warto w tym miejscu wspomnieć też o czterech zegarach znajdujących się w tym pomieszczaniu. Nawiązują one do korespondencji między Mulajem Ismailem a Ludwikiem XIV. Sułtan zachwycony osiągnięciami francuskiego monarchy poprosił go o rękę jednej z jego nieślubnych córek. Ludwik XIV odmówił i przesłał marokańskiemu władcy 4 zegary symbolizujące prawo posiadania przez muzułmanów maksymalnie 4 żon.

Mauzoleum Mulaja Ismaila
Źródło: Niezbędnik Domowy

Kolejnym istotnym obiektem w Meknes są spichlerze i stajnie sułtana Ismaila. Dziś są to puste budynki, jednak przed wiekami władca przechowywał tu płody rolne i hodował konie. Obecnie podziwiać można jedynie łukowate sklepienia, ładnie rzeźbione drzwi oddzielające poszczególne pomieszczenia oraz filary słynnych marokańskich stajni. Legendy głoszą, że za życia sułtana mieściło się tu 12 tysięcy koni. Badania archeologiczne wykazały jednak, że pomieszczenia te mogły pomieścić maksymalnie 1200 zwierząt. Niemniej jednak, pozostałości tych miejsc są niezwykle malownicze a w popołudniowym świetle prezentują się całkiem romantycznie.

Będąc w Maroku warto wybrać się również pod Bramę Czwartkowego Targu. Jest to jedna z najpiękniejszych i najczęściej kojarzonych z Marokiem bram. Oprócz tego, duże wrażenie na zwiedzających robi również Brama Bab-al-Mansur, która przenosi turystów do centrum miasta. Znajduje się tu plac Ismaila, medyna oraz bazar. Ten obszar miasta nie należy jednak do najbardziej atrakcyjnych i przypomina raczej handel z lat 90. XX wieku a Stadionie Dziesięciolecia.

  

Meknes z pewnością było bardzo okazałym miejscem, dziś jednak trudno doszukiwać się śladów dawnej dominacji. Miasto choć stanowi obowiązkowy punkt wycieczek jest moim zdaniem mało atrakcyjne. Co więcej, piloci często dają tu turystom dużo wolnego czasu, który jednak trudno spożytkować w sensowny sposób. Na mnie nie wywarło ono zbyt dużego wrażenia, choć osoba Mulaja Isamila bardzo zapadła mi w pamięć.

 

A Wy znacie jakieś miejsca, które są obiektami turystycznymi, ale Wam się nie spodobały?

6 thoughts on “Niezdobyta twierdza Meknes”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.