Nie zmarnuj urlopu!

Czekasz na niego cały rok. Odliczasz dni, jakie dzielą Cię od upragnionego wypoczynku, planujesz wyjazdy, spotkania i rozrywki jakim poddasz się w jego trakcie. A gdy już nadchodzi, marnujesz go na bezmyślne leżenie przed telewizorem. Na dzień przed powrotem do pracy wkurzasz się, że przecież miałaś tyle ambitnych zadań i próbujesz zrealizować choć jedno z nich. Oczywiście solennie obiecujesz sobie, że za rok sytuacja się nie powtórzy oraz, że zajmiesz się wszystkim, jak tylko uporasz się z zaległościami po powrocie do pracy. Tłumaczysz sobie, że przecież Ci się należy, bo ciężko pracowałaś cały rok. Tylko czy 14 dni oglądania powtórek seriali i programów telewizyjnych to naprawdę jest Twój wymarzony sposób odpoczywania?

Dlaczego marnujemy czas urlopowy?

Na co dzień żyjemy w biegu. Nie mamy czasu na zdrowy posiłek, spokojny sen oraz chwilę wytchnienia. Nasz plan dnia przeładowany jest obowiązkami w pracy lub domu. Jakby tego było mało, zewsząd krzyczą na nas, że powinniśmy się rozwijać i dbać o siebie. Wobec tego biegamy na fitness, jogę lub zajęcia z języków obcych. W konsekwencji mamy mało czasu na odpoczynek fizyczny i intelektualny. Z nastaniem urlopu nasz mózg odbiera wiadomość „no to teraz mamy czas na lenistwo”. Zamiast realizować wakacyjne plany, siadamy przed telewizorem lub szukamy nie wiadomo czego w Internecie. Nawet, jeśli gdzieś wyjeżdżamy to najczęściej po to, by poleżeć na plaży albo hotelowym leżaku, pić drinki z palemką i nie myśleć o niczym. Z takich wakacji wracamy nie tylko jakieś 2-3 kg ciężsi, ale też sfrustrowani, gdyż urlop zleciał nie wiadomo kiedy, a my nie zrobiliśmy nic, z tego co sobie założyliśmy.

Czy jest coś złego w lenistwie?

Oczywiście, że nie. Lenistwo jest nawet wskazane. W dobie natłoku informacji i bodźców dobrze jest zrobić sobie dzień totalnego odpoczynku. Problem polega jednak na sposobie w jaki odpoczywamy. Oglądanie telewizji, przeglądanie Internetu albo shopping to nie jest najbardziej pożądana przez nasz mózg forma relaksu. W końcu chcemy  oderwać się od ciągłego napływu informacji, a nie zaprzątać umysł wątkami miłosnymi, aferami politycznymi czy brać udział w szale wyprzedaży. Nie oszukujmy się, tym żyjemy na co dzień. W związku z tym, warto w urlop spróbować czegoś innego, na co normalnie nie starcza nam czasu.

Udany urlop, czyli jaki?

Nie ma jednej uniwersalnej recepty na udany urlop. Każdy z nas lubi coś innego. Dla jednych frajdą jest podróżowanie, drudzy wolą relaks z książką, a jeszcze inni chcą przeznaczyć ten czas na domowe obowiązki. Chodzi jednak o to, aby podczas urlopu robić to, co sprawia nam autentyczną przyjemność. Nie ma nic gorszego, niż zmuszanie się do czegoś na co nie mamy ochoty. Oczywiście trzeba zachować pewne granice zdrowego rozsądku. W końcu urlop to przerwa w naszych codziennych obowiązkach, a nie zmiana naszego sposobu życia.

Źródło: freestocks.org by Pexels

Co robić, aby nie zmarnować urlopu?

Pomysłów na urlop można mieć mnóstwo. Część z nich wiąże się z wydatkami, ale są takie, które możemy zrealizować zupełnie bezpłatnie.

Przejdź w stan offline

Jeśli na co dzień jesteś zabiegana, urywają Ci się telefony i non stop sprawdzasz maile to może warto by spróbować bycia offline. Uwierz mi, świat się nie zawali, jak nie odbierzesz kilku telefonów lub odpiszesz na maile dwa dni później. Nawet jeśli jesteś niezastąpiona w pracy, masz prawo do wypoczynku. Na pewno znajdzie się ktoś, kto może zadzwonić w twoim imieniu. W końcu co to za urlop, jak i tak wisisz na telefonie lub non stop myślisz o pracy. Stan offline pozwoli Ci odpocząć od obowiązków i zwróci twoją uwagę na rodzinę, przyjaciół oraz inne sprawy osobiste, na które do tej pory brakowało Ci czasu.

Zrób morfologię i cytologię.

My kobiety zbyt rzadko się badamy. Odkładamy zdrowotne problemy na później, bo zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia. Tak naprawdę najważniejsze jest nasze zdrowie. Urlop to dobra okazja, aby zrobić sobie podstawowe badania lekarskie i ginekologiczne. Wiem, że perspektywa tkwienia w kolejce do internisty nie nastraja optymistycznie, ale póki mamy czas, to kujmy żelazo póki gorące. Za kilka miesięcy może okazać się, że jest już za późno. Wobec tego, może warto poświecić 3 dni na badania?

Odwiedź rodzinę i przyjaciół

Zawsze kiedy wpadasz na koleżankę w tramwaju lub autobusie mówisz „musimy się kiedyś na spokojnie spotkać i pogadać”. Warto więc w urlop zrealizować to zadanie. W końcu mamy wolne popołudnie, które możemy przeznaczyć na babskie ploteczki i pogaduchy. To samo tyczy się spotkań z rodziną. Dobrze jest zajrzeć do babci, sprawdzić jak się miewa ciocia albo jak żyją rodzice. W końcu, jak pisał ks. Twardowski trzeba spieszyć się kochać ludzi…

Zacznij się ruszać

Pracujesz za biurkiem i przez osiem godzin jesteś niemal przyspawana do fotela? W związku z tym, zacznij się ruszać. Nie chodzi o to, byś zaczęła trenować wyczynowo, ale o to, by rozruszać zasiedziałe mięśnie i stawy. Wiem, że na co dzień jesteś zbyt zmęczona aby biegać lub po prostu nie masz na to czasu, dlatego wykorzystaj urlop na ćwiczenia. Twój kręgosłup będzie Ci wdzięczny za tę porcję ruchu.

Idź na spacer

Weź męża, dzieci, przyjaciółki i idzie się przejść. Do parku albo po prostu przed siebie. Zobacz, jak zmieniło się twoje miasto. Przyjrzyj się otaczającej Cię przyrodzie. Daj odpocząć swoim oczom, które nieustanie patrzą w telefon, komputer lub telewizor. Oczyścisz w ten sposób swój umysł, który nie tylko się dotleni, ale też będzie miał przerwę w przetwarzaniu informacji.

Wyśpij się

Masz niepowtarzalną okazję. Wyłącz budzik i pozwól sobie na leniwy poranek w łóżku. Mąż jakoś sobie poradzi. W końcu chyba potrafi robić kanapki. Dzieci z uwagi na wakacje też będą spały dłużej, więc nie powinny zakłócić ci poranka, no chyba że masz malucha któremu trzeba zmieniać pieluchy, wtedy musisz odłożyć te plany na weekend, kiedy dzieckiem będzie mógł się zająć tata.

Odwiedź nowe miejsce

Może to być nowy kraj, miejscowość albo jakiś obiekt. Wszystko jedno, co wybierzesz. Chodzi o to, aby w ten urlop doświadczyć czegoś nieznanego. Fajnym pomysłem jest pojechanie do końca jakieś linii tramwajowej lub autobusowej i obejrzenie nowej okolicy. To może być także wypad za miasto, w kierunku w którym do tej pory było Ci nie po drodze. Wcale nie musi to być daleko. Liczy się przygoda i spotkanie z nowym.

Źródło: picjumbo.com by Pexels

Naucz się czegoś nowego

To zadanie dla ambitnych. Pól do realizacji jest mnóstwo. Możesz spróbować przygotować nową potrawę, wykonać jakieś nieznane wcześniej ćwiczenia lub podszlifować słówka z języka obcego. Być może wpadniesz na nowy sposób dbania o porządek, odkryjesz nową trasę rowerową lub weźmiesz udział w jakieś ciekawej imprezie kulturalnej. Jak widać możliwości jest wiele, wystarczy tylko chcieć.

Przeczytaj książkę, obejrzyj wartościowy film

Wakacje to sezon ubogi w wydarzenia kulturalne. Niemniej jednak literatura i film to też formy kultury. Warto sięgnąć po ciekawą powieść lub wartościowy film. Jeśli nie wiesz, co przeczytać to polecam 10 książek na wakacje, zaś informacje o filmach znajdziesz w kategorii „W kinie i przed telewizorem”. Równie dobrze możesz poprosić o radę sprzedawcę w księgarni, pracownika biblioteki lub poczytać opinie o filmach i książkach w internecie.

A co z porządkami i załatwianiem ważnych spraw?

Wiem, że wiele kobiet przeznacza urlop na gruntowne porządki, mycie okien i robienie przetworów. Sama w urlop załatwiam ważne sprawy w urzędach, gdyż w tygodniu pracuję i nie mam na to czasu. Doskonale to rozumiem. Niemniej jednak zauważmy, że doba ma 24 godziny. Aż tyle czasu nie będziemy w urzędzie i nie będziemy też tak długo sprzątać, więc można pogodzić przyjemne z pożytecznym.

     

Ja niestety jestem już po urlopie. 14 dni minęło jak 1 dzień. Nim się na dobre rozkręciłam w odpoczywaniu, już musiałam pakować manatki do pracy. Niemniej jednak udało mi się zrelaksować i oderwać od codziennych obowiązków.

   

A Wy jak stoicie z urlopem? Jakie macie plany na wypoczynek? 

4 thoughts on “Nie zmarnuj urlopu!”

  1. Wyśpij się – to chyba najlepsze co można zrobić, zwłaszcza jeśli zwykle wstajemy na rano do pracy i późno wracamy. Ja zamierzam zwolnić obroty i zrobić wszystko to, czego sobie zwykle odmawiam, bo “nie mam czasu”. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.