Mamo, Tato – bierzemy ślub

Decyzja o ślubie nierozerwalnie wiąże się z powiadomieniem o tym fakcie najbliższej rodziny. Z reguły pierwszymi osobami, z którymi dzielimy się tą informacją są rodzice. Wprawdzie marzą oni, aby ich kochana córeczka lub synek znalazł swoją idealną, wymarzoną drugą połówkę, ale gdy przychodzi co do czego – są zaskoczeni. Nic dziwnego, chcą jak najdłużej utrzymać dziecko w swojej sferze wpływów, a jego ewentualny ślub powoduje, że wychodzi ono spod ich pieczy i zakłada własną rodzinę. To trudny moment dla rodziców, dlatego warto przygotować ich na to wydarzenie, jak również zapoznać z rodzicami drugiej strony.

Kiedy poinformować rodziców o planowanym ślubie?

Nie ma chyba dobrego momentu na poinformowanie rodziców o ślubie. Z całą pewnością nie powinni się dowiedzieć o tym po fakcie dokonanym. Z drugiej jednak strony nie można precyzyjnie wyznaczyć po ilu dniach lub tygodniach od zaręczyn powinni być o tym powiadomieni. W mojej ocenie nie należy z tym zbyt długo zwlekać. W końcu Rodzice to osoby, którym przynajmniej w teorii możemy bezgranicznie ufać oraz liczyć na ich pomoc. Jeśli Wasz związek trwa już jakiś czas, to wiadomość o planowanym ślubie może być spełnieniem długo oczekiwanych planów i być przyjęta jak pewnego rodzaju ulga.  Z kolei tego typu wieść po kilku miesiącach znajomości może być odebrana z lękiem, a tym samym być przyczyną trosk i niepokojów. W tym przypadku poza obwieszczeniem radosnej nowiny należy wytłumaczyć motywy, jakimi się kierowaliście, gdyż rodzice lubią tworzyć czarne scenariusze i wymyślać najgorsze możliwe warianty. Ważne jest, byście zapewnili ich, że Wasza decyzja jest świadomym wyborem, a nie konsekwencją wcześniejszych działań lub nacisków ze strony innych osób. W ten sposób zlikwidujecie ich obawy co do Waszej przyszłości i sprawicie, że z przyjemnością zaangażują się w przygotowania.

Czy to wymaga specjalnej oprawy?

W dzisiejszych czasach nie, ale nie należy przesadzać też w drugą stronę i informować rodziców o zaręczynach np. poprzez wysłanie SMS’a lub opublikowanie zdjęcia na portalu społecznościowym. W mojej ocenie należy osobiście powiadomić o tym fakcie, a także przekazać inne informacje związane z dalszymi działaniami takie jak chociażby planowany termin ślubu. W ten sposób rodzice będą mogli lepiej odnaleźć się w nowej sytuacji oraz zaplanować najbliższe miesiące. W przypadku rodziców finansujących imprezę, będą oni mieli też więcej czasu na przygotowanie odpowiednich środków na ten cel.

Źródło: Unsplash by Pexels

Czyi rodzice powinni dowiedzieć się jako pierwsi o zaręczynach?

Z racji tego, że zaręczyny podczas niedzielnych obiadów w towarzystwie rodzin z obu stron odchodzą do lamusa, nie jest możliwe, aby rodzice jego i jej dowiedzieli się w tym samym czasie. Teoretycznie każde z Was może po powiedzeniu „tak” zadzwonić z tą radosną informacją, ale z doświadczenia wiem, że emocje są tak silne, że się o tym nie myśli. W konsekwencji często jest tak, że to rodzice przyszłej panny młodej dowiadują się jako pierwsi, gdy dziewczyna wraca do domu. Cóż, pierścionka po prostu nie sposób nie zauważyć.

Co z prezentami dla przyszłych teściów?

Z informacją o zaręczynach nie wypada iść z pustymi rękami. Zwyczajowo przyjęło się, że chłopak kupuje alkohol dla ojca narzeczonej i kwiaty lub czekoladki dla jej matki. Oczywiście nie jest to element obligatoryjny, ale z doświadczenia wiem, że buduje pozytywne relacje. Poza tym, to rodzice kobiety oddają córkę, a tym samym pomoc domową, więc drobny upominek to chyba nie aż taka duża rekompensata. Dla porównania w  krajach arabskich za dobrą żonę trzeba ofiarować nawet stado wielbłądów.

W drugą stronę sprawa jest nieco prostsza. To dziewczyna wchodzi do rodziny, więc nie jest wymagane obdarowywanie rodziców narzeczonego upominkami.

Czy rodzice narzeczonych powinni się spotkać po zaręczynach?

Uważam, że jak najbardziej tak. Można wówczas powtórzyć zaręczyny, jeśli wymaga tego rodzinna tradycja oraz porozmawiać o planowanych działaniach. Takie spotkanie to także świetna okazja, by zapoznać ze sobą rodziców.

 

Informacja o ślubie to zarówno dla narzeczonych, jak i ich rodziców nietypowe wydarzenie. Radość miesza się z niedowierzaniem, zdziwieniem oraz obawami związanymi z przygotowaniem uroczystości. Na szczęście emocje powodują, że wszystko dzieje się w szybkim tempie. Sytuacji sprzyja też fakt, że o ile możemy kontrolować nasze uczucia, o tyle nie sposób przewidzieć reakcji rodziców. W związku z tym, najlepiej w tej sytuacji postawić na spontaniczność i pozwolić wydarzeniom biec swoim rytmem.

  

A Wy jak wspominacie przekazanie rodzicom informacji o zaręczynach? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.