Kwiecień plecień poprzeplata…

I już nowy miesiąc. Nareszcie przyszła wiosna i wszystko zaczęło budzić się do życia. A ja jakby na odwrót – mam ochotę na leniuchowanie. Słońce zamiast motywować do osiągania celów, kieruje mnie na ławkę i zachęca do wyjęcia książki. Gdyby nie to, że jestem z natury obowiązkowa, odpuściłabym sobie wszystkie prace domowe, bo nie mam najmniejszej ochoty na ich wykonywanie. Z drugiej strony wiem, że popadanie w skrajności nie jest zdrowe, więc chcę w tym miesiącu pogodzić przyjemne z pożytecznym.

Migawki z marca

Marzec to przede wszystkim czas kuchni. Nowe meble są świetne. Strasznie jestem zadowolona także z wyboru sprzętu AGD. Najbardziej cieszy mnie zmywarka i płyta indukcyjna, którą można zaprogramować na odpowiednią moc i długość gotowania. Dzięki temu obiady prawie same się gotują, a potem wszystko znika w zmywarce, więc mam dodatkowy czas dla siebie. Te udogodnienia powodują, że więcej czytam i oglądam, a co za tym idzie poszerzam swoje horyzonty.

Źródło: Kaboompics // Karolina by Pexels

Trochę obowiązków

Idą Święta Wielkiej Nocy. W wielu domach już od tygodni trwa szał porządków, przed którym skutecznie się bronię. Z racji tego, że planujemy w maju robienie podwieszanego sufitu, ograniczam się do niezbędnego minimum, aby potem nie musieć wykonywać wszystkich prac od nowa. Moim kluczowym zadaniem jest mycie okien i tylko to, poza standardowymi porządkami,  planuje wykonać przed Świętami.

Trochę odpoczynku

Z uwagi na ograniczony zakres przygotowań do Wielkanocy, czas wolny chcę przeznaczyć na udział w rekolekcjach wielkopostnych oraz zmianę swojego sposobu myślenia. Zauważyłam, że ostatnio koncentruję się na swoich wadach i słabościach, zaś w otaczającym świecie szukam potwierdzenia swoich błędów. W kwietniu chcę nastroić się pozytywnie do siebie i ludzi wokół mnie. W końcu tylko pełna akceptacja siebie jest kluczem do szczęścia.

  

Źródło: Pixabay by Pexels

Wiem, moje plany na kwiecień nie są ani zbyt ambitne, ani jakoś szczególnie rozwojowe. Wydaje mi się jednak, że w czasach kiedy ciągle trzeba gdzieś pędzić, pokazywać, że jest się lepszym od innych oraz dążyć do doskonałości; chwila takiego zatrzymania się jest niezbędna, by uświadomić sobie, dokąd się zmierza. Ja właśnie chciałabym się tego w kwietniu dowiedzieć, by w kolejnych miesiącach z werwą spełniać marzenia.

  

A Wy co planujecie w kwietniu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.