Kuchenny niezbędnik

Gotowanie staje się coraz popularniejsze. Modnie jest prowadzić kulinarnego bloga, na którym można dzielić się unikalnymi, sprawdzonymi i jedynymi w swoim rodzaju potrawami. Wypada w towarzystwie znać najpopularniejsze programy poświęcone gotowaniu oraz wiedzieć, jakie produkty są niezbędne do przygotowania kaczki po pekińsku. Szał kulinarnej pasji chętnie wykorzystują producenci sprzętu kuchennego i różnych akcesoriów, próbując wmówić nam, że bez najnowszego urządzenia nasze potrawy nie będą dość smaczne, lub że określone gadżety zrewolucjonizują naszą kuchenną organizację. Prawda jest jednak taka, że choć wiele oferowanych produktów usprawnia gotowanie, to jednak nic nie zastąpi sprawdzonego przepisu, a do zdrowego gotowania wcale nie potrzeba wiele. Dziś chciałabym Wam przedstawić swój kuchenny niezbędnik, który w zupełności wystarcza mi do przygotowywania codziennych posiłków.

Naczynia

Garnki

To główny atrybut kuchenny. Na potrzeby dwuosobowej rodziny spokojnie wystarczą 2 sztuki. Jeden średniej wielkości (ok. 3-4 litry) świetnie sprawdzi się do przygotowania zupy lub gulaszu. Z kolei mniejszy (ok. 1,5 litra) nadaje się do gotowania jajek, ryżu, podgrzania mleka itp.

Patelnie

To także podstawa wyposażenia. Dla kuchennego laika w zupełności wystarczą 2 patelnie teflonowe – mniejsza i większa. Pierwszą można przeznaczyć do przygotowania jajecznicy lub podduszenia cebuli, zaś druga będzie niezastąpiona, gdy najdzie nas ochota na schabowego. Niektórzy posiadają specjalne patelnie do naleśników lub patelnie grillowe, ale jak dla mnie można się bez nich obyć.

Naczynie żaroodporne

Idealne do przygotowania zapiekanek, ale też sprawdzi się przy pieczeniu mięsa lub podgrzewaniu jakiś potraw. Najbardziej uniwersalne jest owalne lub prostokątne.

Miski

Niezbędne, jeśli chcemy coś umyć, wymieszać, zrobić ciasto itp. W tym przypadku również dobrze jest dysponować różnymi wielkościami. Spokojnie powinny wystarczyć 2-3 sztuki. Metalowe lub szklane możemy dodatkowo wykorzystać do podania jedzenia.

Blacha do pieczenia

Mi ciasta za bardzo nie wychodzą. Niemniej jednak nie wyobrażam sobie kuchni bez tradycyjnej blachy do pieczenia ciast i tarty. Pierwszą, kwadratową 25 x 25 cm często wykorzystuję do przygrzewania potraw lub do robienia ciast. Przygotowuję w niej również pizzę oraz babę ziemniaczaną. Z kolei blacha do tarty służy, jak sama nazwa wskazuje, do przygotowywania tart głównie wytrawnych. Ci, co więcej pieką powinni zaopatrzyć się również w tzw. „keksówkę” oraz tortownicę. Ta ostatnia w moim przypadku jest niezastąpiona do przygotowywania ciast z kremami, które nie wymagają pieczenia.

Durszlak

Zwany też cedzakiem – niezwykle pomocy, jeśli chcemy osuszyć umyte uprzednio owoce lub warzywa.

Czajnik

Z racji tego, że gaz jest tańszy od prądu postawiliśmy na czajnik gazowy. Niemniej jednak elektryczny jest równie funkcjonalny i niezastąpiony. W końcu ciepła woda jest zawsze potrzebna.

Źródło: Tookapic by Pexels

Narzędzia

Noże

Bez nich nie wyobrażam sobie funkcjonowania. W kuchni niezbędny jest mały nożyk do obierania i krojenia warzyw oraz duży nóż do mięsa. Często przydaje się także nóż średniej wielkości – tzw. uniwersalny, którym można posiekać warzywa na sałatkę, jak również przygotować mięso na gulasz. Bardziej profesjonalni kucharze nie pogardzą nożem do filetowania, lecz dla mnie to zbędna fanaberia.

Ostrzałka do noży

Nie ma chyba nic gorszego niż tępe noże, dlatego ostrzałka to kolejny niezbędnik kuchenny.

Tarka do warzyw

Najlepsza jest czterościenna, gdyż oferuje maksimum możliwości przy minimalnym nakładzie środków oraz miejsca przechowywania. Dzięki niej możemy zetrzeć buraczki do obiadu albo marchewkę do zupy.

Młotek do zbijania mięsa

O ile możemy kupić mięso od razu pokrojone na kotlety, o tyle jedzenie schabowego grubego jak podeszwa od buta to nic przyjemnego. W związku z tym niezastąpiony jest młotek do mięsa.

Łyżka cedzakowa

Świetna, gdy chcemy ugotować pierogi albo kopytka. Sprawdza się także przy wyławianiu warzyw podczas gotowania bulionu.

Łyżka wazowa

Idealna do nalewania zupy choć ma zastosowanie również do nalewania mleka i innych cieczy.

Źródło: Mike by Pexels

Deska do krojenia

Wystarczy jedna. Szklana może być dodatkowo wykorzystana jako podstawka pod gorące garnki.

Korkociąg

Najlepiej jeśli pełni jednocześnie funkcję otwieracza do butelek. Póki co, nie znam lepszego sposobu otwierania wina.

Nożyczki

Idealne do otwierania opakowań czy obierania fasolki szparagowej.

Sprzęt różny, czyli bez czego można się obyć

Rondel

Sosy spokojnie można przygotować w małym garnku. Z rondla z pewnością łatwiej je nalewać, ale jeśli ktoś ma ograniczoną przestrzeń przechowywania lepiej z niego zrezygnować.

Kubek emaliowany o pojemności 0,5 litra

Dawniej służył do przygrzewania mleka, ale tę samą funkcję ma mały garnek.

Czajniczek do parzenia herbaty/kawy

W dobie herbaty w torebkach ekspresowych to relikt przeszłości. Fajny gadżet na spotkania w większym gronie i dla miłośników herbaty/kawy fusiastej.

Łopatka do przewracania

Pomocna przy smażeniu naleśników lub kotletów. Przygotowanie tych drugich można sobie ułatwić używając 2 widelców. Jeśli zaś chodzi o naleśniki, może pomóc długi nóż.

Trzepaczka do piany

Kolejny relikt przeszłości. Można zastąpić widelcem lub mikserem w zależności od tego ile posiadamy czasu.

Źródło: Kaboompics // Karolina by Pexels

Maszynka do krojenia jajek

Standardowe wyposażenie domu, które można zastąpić nożem. Nie będzie może tak idealnie równo, ale na pewno nie stracimy na walorach smakowych.

Dziadek do orzechów

Zawsze można kupić orzechy łuskane. Są droższe, ale wygodniejsze w obróbce.

Praska do ziemniaków

Jej rolę z sukcesem przejmie widelec.

Wałek

Można zastąpić butelką wody. Takie zajmowanie zajmie nieco więcej czasu, ale da radę.

Ociekarka do naczyń

Zawsze można zmywać w 2 osoby – jedna myje, druga wyciera. W przypadku małej liczby naczyń można zostawić umyte rzeczy w drugiej komorze zlewu lub ustawić na ścierce rozłożonej na blacie.

Obieraczka do warzyw

Zastąpi ją mały nożyk.

Otwieracz do puszek

Można kupić puszki z zawleczką, która ułatwia otwieranie i nie wymaga posiadania otwieracza.

   

Gotowanie to przede wszystkim świetna zabawa, która ma cieszyć a nie przygnębiać ilością brudnego sprzętu po jej zakończeniu. W związku z tym, jeśli dysponujemy mniejszą ilością sprzętu, mniej go zabrudzimy. To w konsekwencji mniej zmywania i więcej czasu dla siebie. To samo tyczy się sprzętu elektronicznego. Można mieć osobno maszynkę do mielenia mięsa, szatkownicę i młynek, a można jedno urządzenie wielofunkcyjne.  Wszystko zależy od posiadanej przestrzeni magazynowej, środków finansowych i zapału w gotowaniu. Niezależnie jednak od tego, ile elektroniki trzymamy w naszej kuchni, pewne rzeczy są w niej tak czy siak niezbędne.

  

A Wy bez czego nie wyobrażacie sobie kuchni?

4 thoughts on “Kuchenny niezbędnik”

  1. Nie wyobrażam sobie kuchni (oprócz tych rzeczy o których pisałaś) jeszcze bez noża do krojenia chleba. Sama piekę pieczywo, więc pokrojenie chleba zwykłym nożem nie jest najwygodniejsze 😉
    I uważam, ze powinnyśmy mice dwie deski, jedną do mięsa a drugą do całej reszty 😉

    1. Ja pieczywo kroję tzw. „uniwersalnym” a od biedy mamy na stanie maszynę do krojenia. Co do deski nie zauważyłam, aby mięso źle wpływało na pozostałe produkty lub odwrotnie. Jakbyś mogła wskazać, czemu mięso powinno mieć osobną deskę to będę wdzięczna, bo mi żaden przekonujący argument nie przychodzi do głowy 🙂

  2. Nigdy jakimś geniuszem kuchennym nie byłam. Nawet teraz kiedy powstał ten kuchenny bum jak zauważyłaś, ja nadal nie mam super przyciągania do kuchni. Jednak zważywszy na to, że w najbliższym czasie będę zmieniała miejsce zamieszkania i kuchnie będę wyposażać od nowa, Twoja lista będzie mi bardzo pomocna! :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.