Kiełbasa na grilla

Sezon grillowy w pełni. Pogoda wprawdzie nie jest idealna, ale nic nie stoi to na przeszkodzie by pobiesiadować w gronie najbliższych. A skoro impreza, to najlepiej przy grillu. W takich okolicznościach prym wiedzie kiełbasa. Warto się jej przyjrzeć bliżej, gdyż w okresie letnim jej spożycie może wzrastać.

Rodzaje kiełbas:

Tradycyjna – powstaje z mielonego mięsa wieprzowego napchanego do jelit zwierzęcych. Najpopularniejsze gatunki to: toruńska, zwyczajna, śląska itp.

Biała – najczęściej surowa w środku, wobec czego jest też najbardziej nietrwała. Przed spożyciem piecze się ją w piekarniku lub wrzuca do gorącej wody. W jej składzie znajdzie się mięso wieprzowo-wołowe oraz przyprawy.

Suszona – np. krakowska, myśliwska – produkowana z mięsa o mniejszej zawartości wody.

Kabanosy i frankfuterki – cienkie kiełbaski. Kabanosy są starannie suszone, zaś frankfuterki zawierają mięso gotowane lub wędzone.

Źródło: Tookapic by Pexels

Na zakupach

Sprawdzaj ilość mięsa. Im jest go więcej, tym produkt jest lepszej jakości. Minimalna wartość mięsa w kiełbasie to 70%. Bardzo ważne jest, by nie utożsamiać go z MOM-em.

Uważaj na fosforany. W szczególności weryfikuj czy w składzie kiełbasy jest E 450 i E452. Te konserwanty są szczególnie niebezpieczne dla dzieci. Spożywane w dużych ilościach mogą powodować nowotwory a także przyczyniają się do obniżenia zawartości wapnia i magnezu.

Zwracaj uwagę na ilość białka. Im więcej tym lepiej. Standardowo kiełbasy mają ok. 18-26 g białka w 100 g. Jego zawartość uzależniona jest od gatunku kiełbasy i sposobu jej produkcji.

Wybieraj kiełbasy grubomielone. Te zmielone na gładką papkę mogą zawierać jakieś niepożądane składniki.

Wystrzegaj się mielonek i mortadeli. Chociaż mają wielu zwolenników, ich skład często pozostawia wiele do życzenia.

Uważaj na zapychacze. W składzie kiełbasy może znaleźć się błonnik grochowy lub pszenny, kasza manna albo soja. W ten sposób podnosi się wydajność produktu, ale traci on niestety na jakości.

Nie bój się pytać. Sprzedawcy mają obowiązek poinformować o składzie kiełbasy. Jeśli nie są w stanie samodzielnie udzielić takiej informacji powinni mieć wydrukowane broszury o składnikach poszczególnych towarów.

Zapamiętaj !

O jakości kiełbasy decyduje nie tylko mięso, ale też osłonki. Naturalne jelita zwierzęce dobrze konserwują smak i zapach produktu. Można je bez obaw spożywać, gdyż są neutralne dla naszego zdrowia. Oprócz nich są kiełbasy w osłonkach sztucznych, które nadają kształt produktom. Te można bez problemu zdjąć przed spożycie.

Najsmaczniejsza kiełbasa ma zielone oko. Chodzi o szarą plamkę, która powinna widnieć wewnątrz kiełbasy. Nie ma ona nic wspólnego z rozkładem produktu, lecz świadczy o tym, że kiełbasa nie zawiera zbyt wielu konserwantów.

Nie ma kiełbasy bez konserwantów. Są one konieczne, gdyż chronią produkt przed bakteriami jadu kiełbasianego, który jest jedną z najsilniejszych trucizn. Najpopularniejszym konserwantem jest E 250.

Kiełbasa tuczy. Niestety, zawiera dużo tłuszczu i soli, które negatywnie wpływają na naszą sylwetkę. W związku z tym, jeśli jemy mięsne obiady, to nie powinniśmy jej często spożywać. Najbardziej kaloryczne są kiełbasy suche, zaś najmniej te drobiowe.

Dobra kiełbasa nie może być tania. W związku z tym, nie ma co nabierać się na promocję 9,99 zł za 1 kg, gdyż kupimy tylko tandetny produkt, który nie będzie ani smaczny, ani zdrowy.

 

Źródło: Photo Mix by Pexels

Przyznam szczerze, że nabrałam ochoty na grilla. Niestety, w bloku nie ma takiej możliwości, więc pozostaje mi tylko piekarnik. Wcześniej jednak zweryfikuję co, wkładam do naczynia żaroodpornego, gdyż do tej pory zwracałam uwagę tylko na skład mięsa. Teraz będę bardziej wnikliwie weryfikować kiełbasy.

A Wy zwracaliście na coś uwagę kupując kiełbasę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.