Jak się zabrać za sprzątanie?

Sprzątanie nie należy do moich ulubionych zajęć. Wolny czas wolę przeznaczyć na odpoczynek z książką, samorozwój albo spotkania z bliskimi. Niemniej jednak, każde mieszkanie od czasu do czasu wymaga większej uwagi. Wielu osobom wizja kilkudniowych porządków spędza sen z powiek lub powoduje rozstrój żołądka. Szczególnie newralgiczne są okresy przedświąteczne, kiedy ze wszystkich stron pada hasło „sprzątanie”. Jakby tego było mało, w pracy zawodowej też jest wówczas dość napięta atmosfera, która powoduje, że po powrocie do domu marzymy tylko o tym, aby nic nie robić. I to tylko w tej optymistycznej sytuacji, że nie musimy zostać po godzinach, aby dokończyć pilny projekt. Niestety, takie momenty zaczynają zdarzać się także w pozostałych miesiącach. Tymczasem nasze mieszkania ciągle wołają o porządek, więc możemy udawać, że nie widzimy problemu, albo złapać byka za rogi. W tym drugim rozwiązaniu warto pamiętać o kilku zasadach.

Zacznij od tego, co konieczne, potem zrób to co możliwe

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. W związku z tym, warto spojrzeć na mieszkanie krytycznym okiem, by ocenić jakie czynności są naprawdę niezbędne, aby stworzyć czyste wnętrze. Jeśli na podłodze walają się brudne ubrania albo zlew jest wypchany po brzegi warto zacząć właśnie od tego. Kiedy się z tym uporamy, będziemy mogli zająć się tym, co możliwe. Wówczas uporządkujemy wnętrze szafek, przejrzymy garderobę czy umyjemy glazurę w łazience.

Nie przesadzaj z dokładnością

Mieszkanie to nie sala operacyjna, więc nie musi być sterylne. Nie trzeba czyścić kabiny prysznicowej patyczkami kosmetycznymi, czy zlewać wrzątkiem pokrywy od kosza na śmieci. W końcu nikt nie będzie zaglądał w zakamarki sprzętów. Chodzi o to, aby było czysto i schludnie. Poza tym, jak mawia Ola Budzyńska – „Zrobione jest lepsze od doskonałego”. Znaczy to ni mniej, ni więcej jak tylko tyle, że poświęcając czas na czyszczenie zakamarków nie jesteśmy w stanie ogarnąć innych rzeczy. W konsekwencji porządki się wydłużają, a my tracimy ochotę na dalsze prace.

Podziel pracę na etapy

Zastanów się ile czasu możesz dziennie wygospodarować na porządki. Następnie zastanów się, co jesteś w stanie przez ten czas zrobić. Możesz także zorganizować sobie pracę zadaniowo i każdego dnia realizować jeden punkt z listy. W ten sposób nawet nie zauważysz kiedy, a będziesz miała posprzątane mieszkanie.

Pogrupuj obowiązki i realizuj je hurtem

Bez sensu jest włączać pranie dla jednej bluzki. Lepiej poczekać, aż uzbiera się cała pralka brudnych ubrań. W ten sposób zaoszczędzimy czas, proszek do prania a przede wszystkim wodę. Podobnie sprawa wygląda w przypadku prasowania. Poczekaj aż zbierze się stosik, który będziesz w stanie poprasować np. podczas jednego odcinka twojego ulubionego serialu. Hurtem możesz także odkurzyć całe mieszkanie albo wymienić ręczniki w łazience.

Źródło: Unsplash by Pexels

Mniej znaczy więcej

Poza kuchnią i łazienką, które wymagają codziennej troski, pozostałe pomieszczenia nie są zbyt absorbujące. Wystarczy tylko, że każdego wieczora z grubsza uporządkujesz przestrzeń poprawiając poduszki, zasłony, zbierając ubrania czy ścierając rozlane płyny.

         

Sprzątanie choć nie należy do przyjemności daje dużo satysfakcji. Czysty i zadbany dom to także powód do dumy. Warto zadbać, by zawsze był w przyzwoitym stanie, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy odwiedzą nas niespotykani goście.

  

A  Wy jak motywujecie się do sprzątania?

 

4 thoughts on “Jak się zabrać za sprzątanie?”

  1. Ciekawy blog, zawierający wiele cennych rad. Szukamy wartościowych blogów, a więc zachęcamy do rejestracji blogu niezbednikdomowy.blog.pl w witrynie Najlepsze Blogi. Jest to ranking blogów, najczęściej odwiedzany tego rodzaju serwis w polskim internecie. Dodając blog do rankingu można go spopularyzować i zdobyć nowych odbiorców. Serdecznie zapraszamy!

  2. Wszystko fajnie i pięknie ale artykuł nie odpowiada na to jedno podstawowe pytanie, czyli jak się zabrać za sprzątanie 😛 U mnie jest tak, że jak się przemogę to już idzie ale przemóc się jest ciężko 😉

    1. Dlatego trzeba zacząć małymi krokami od tego,co najbardziej istotne. W tym tkwi odpowiedź na postawione pytanie – bardziej szczegółowe prace to już kaprys 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.