Jak polubić poniedziałki?

Weekend nieubłaganie się kończy. Jutro o świcie znów zadzwoni budzik, wyrywając nas z głębokiego snu. W pierwszej chwili pomyślmy sobie zapewne o pięciominutowej drzemce, a potem odkryjemy, że znów nastał poniedziałek i będziemy chcieli ponownie zagrzebać się w pościeli. Niestety, nie ma tak dobrze. Praca, szkoła albo inne obowiązki nie znają litości, więc chcąc nie chcąc będziemy musieli stawić im czoła. I chociaż poniedziałek jest najmniej lubianym dniem tygodnia, są sposoby aby nie myśleć o nim z przerażeniem.

Dlaczego nie lubimy poniedziałków?

Przede wszystkim trzeba zastanowić się nad przyczyną naszych problemów. W tym celu, warto zadać sobie pytanie, dlaczego nie lubimy poniedziałków. Być może chodzi o to, że po prostu dobrze odpoczywa nam się w domu i nie chcemy z tego rezygnować. Jednakże wszystko wynikać może również  z nawału pracy, jaki czeka nas w biurze albo konieczności uczestniczenia w jakiś cyklicznych spotkaniach, które odbywają się zawsze tego dnia. Przyczyną nielubienia poniedziałków może być również fakt, że nie lubimy swojej pracy albo mamy dość osób, z którymi współpracujemy. Wówczas po dwóch dniach przerwy ciężko nam powrócić do miejsca, które wywołuje w nas negatywne emocje. Najczęściej jednak nie lubimy poniedziałków, gdyż zapowiadają one tydzień ciężkiej pracy i zmuszają nas do zapomnienia o rozrywkach oraz odpoczynku

Już w piątek pomyśl o poniedziałku

Tyczy się to zwłaszcza osób pracujących, ale może znaleźć zastosowanie również wśród uczniów. Jeśli wiesz, że w poniedziałek masz ważne zadanie do wykonania, zacznij realizować je już w piątek. W ten sposób zyskasz pewność, że ze wszystkim się wyrobisz. Dobrym pomysłem jest także spisanie listy zadań do zrobienia na poniedziałek. Dzięki temu na początku tygodnia pracy nie będziemy musieli tracić czasu na przypominanie sobie, na czym właśnie skończyliśmy ważny projekt. Uczniowie mogą w piątek odrobić lekcje oaz przygotować się do klasówek.

Daj sobie czas na rozruch

W poniedziałkowe poranki wszyscy jesteśmy trochę nieobecni. Wiąż żywe są w nas wspomnienia z weekendu i trudno nam przestawić się trybu odpoczynek na pracę. W związku z tym, warto zacząć pracę od najprostszych zadań, które nie wymagają wzmożonej koncentracji. To pozwoli nam się uporać z częścią zadań oraz zmobilizuje nas do dalszej pracy.

Źródło: Kaboompics // Karolina by Pexels

Połącz poniedziałki z czymś przyjemnym

Jeśli wizja poniedziałku spędza Ci sen z powiek, bo myślisz tylko o spotkaniu z wiecznie niezadowolonym szefem to znajdź alternatywę dla negatywnych i uporczywych myśli. Wyjdź z założenia, że owszem czeka Cię coś nieprzyjemnego, ale przecież tego dnia będziesz miała okazję przeżyć również coś wspaniałego. Może to być wyjście z przyjaciółmi, randka, udział w zajęciach sportowych albo inna czynność, która sprawia Ci przyjemność. Ważne jest, aby na niej koncentrować swoją uwagę, gdyż w ten sposób przestaniemy zadręczać się problemami w pracy.

Przestań zwracać uwagę na dni tygodnia

Pomyśl po prostu, że jutro znów idziesz do pracy. Będzie to taki sam dzień, jak każdy inny. Znów będą dzwonić telefony, współpracownicy będą mieć mnóstwo pytań a szef będzie się czepiał. Standard, którym nie warto się przejmować. W końcu w pracy spędzasz 5 dni a na odpoczynku tylko 2, więc nie ma sensu denerwować się tym, co stanowi trzon twojego życia.

Zaplanuj cały tydzień

Niedzielny wieczór to dobry czas na zaplanowanie tygodnia a szczególności poniedziałku. Stwórz harmonogram dnia, w którym punkt po punkcie spiszesz, jakie czekają Cię obowiązki. Skoncentruj się wyłącznie na tym, co naprawdę musisz zrobić. W ten sposób zyskasz poczucie bezpieczeństwa, że panujesz nad sytuacją i masz dostatecznie dużo czasu na zajęcie się poszczególnymi sprawami. To z kolei przyczyni się do obniżenia poziomu zdenerwowania i wprawi Cię w lepszy nastrój.

Źródło: Pixabay by Pexels

Myśl pozytywnie

Jak to mówią: „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Wobec tego, nawet jeśli coś się nie uda, nie ma sensu się tym zadręczać. Za 24 godziny będzie kolejny, być może nieco spokojniejszy dzień i wszystko da się naprawić lub poprawić.

     

Nie ukrywam, że poniedziałkowe poranki są dla mnie trudne. Szczególnie ciężko jest mi wstać z łóżka, gdyż jako śpioch chyba nigdy nie przyzwyczaję się do rannego wstawania. Niemniej jednak nie nastawiam się tego dnia negatywnie. W końcu nowy tydzień to tylko porcja nowych obowiązków, ale też szansa na nowe możliwości.

   

A Wy jak podchodzicie do poniedziałków? Macie jakieś sposoby, aby je polubić? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.