I urodziny bloga

Wczoraj minął rok, odkąd po raz pierwszy pojawiłam się w blogosferze. Nie ukrywam, że był to dla mnie bardzo intensywny czas. Działo się tyle, że kiedy zaczęłam się nad tym zastanawiać, nie mogłam połapać się w natłoku zdarzeń, w których uczestniczyłam. W związku z tym postanowiłam dokonać małego podsumowania swojej internetowej działalności oraz odnieść ją do wydarzeń z mojego prywatnego życia.

Niezbędnik Domowy w liczbach

W ciągu ostatnich 365 dni napisałam 62 artykuły, które zgrupowałam w 7 cykli tematycznych. Tak duża liczba wpisów to przede wszystkim efekt ostatnich dwóch miesięcy. Niemniej jednak, statystycznie każdego miesiąca pojawiło się 5 postów, co mniej więcej odpowiada rzeczywistej częstotliwości ich ukazywania się. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że artykuły te pojawiały się systematyczne tj. początkowo raz tygodniu, zaś od wakacji – dwa razy.

Jakby tego było mało, blog cieszył się stosunkowo dużym zainteresowaniem. Odzwierciedleniem tego jest wysoka liczba komentarzy oraz wszystkich wizyt. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy i mobilizuje do dalszej aktywności.

Od lutego 2015 r. działa też profil na Facebooku. Polubiło go już 17 osób. Nie jest to może imponująca liczba, ale biorąc pod uwagę, że w rozwój strony nie zaangażowałam bliższych lub dalszych znajomych – wydaje mi się dość sporym osiągnięciem. Liczę, że za rok będzie ich więcej.

Sukcesy

Największym zaskoczeniem, ale też wyrazem sympatii i docenieniem mojej pracy było dwukrotne wyróżnienie przez Grupę Onet.pl oraz Blog.pl. Dzięki temu miałam okazję trafić do nowych czytelników i poznać opinie innych ludzi.

Porażki

W tej chwili żadna nie przychodzi mi do głowy.

Niezbędnik Domowy w życiu prywatnym

Nie ukrywam, że blog pochłania dużo mojego czasu wolnego. W związku z tym, musiałam nieco przeorganizować życie osobiste, aby znaleźć czas na pisanie. Nie traktuje jednak bloga wyłącznie jako przykrego obowiązku. W końcu to dzięki niemu poznałam nowe, ciekawe osoby oraz poszerzyłam swoje horyzonty. Blog nauczył mnie też systematyczności i uświadomił mi, że lubię pisać. Za jego sprawą odkryłam swoje zdolności organizacyjne oraz nową pasję – operę. Mimo, że w moim życiu wiele się działo (kończenie studiów magisterskich, przygotowania do ślubu i wesela, poszukiwanie pracy a teraz jej podjęcie), zawsze był dla mnie odskocznią od spraw trudnych lub nieprzyjemnych. Pozwolił mi zebrać posiadaną wiedzę oraz zachęcił do dalszego poznawania świata.

   

Wiem, że to co dziś piszę brzmi trochę patetycznie, ale to wszystko dlatego, że nie mogę uwierzyć, że jestem tu już rok. Przyznam szczerze, że mam wrażenie jakbym była tu od zawsze. Dziś nie wyobrażam sobie, że mogłoby nie być Niezbędnik Domowego.

   

A Wy jakie macie odczucia?

6 thoughts on “I urodziny bloga”

  1. Dostałam zaproszenie więc przybyłam 🙂 Bardzo tu u ciebie przytulnie, aż mam wrażenie, że znamy się ze stroną od dłuższego czasu 🙂 polubiłam fanpage więc mam nadzieje, że uda mi się zaglądać regularni ( mój blogroll się zepsuł i nie mogę śledzić nowych postów 🙁 ) Gratulacje pierwszego roczku! Teraz już poleci nawet się nie obejrzysz a będzie trzy i tak dalej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.