Film: “Prawo Bronxu”

Oglądanie filmów to doskonała okazja, aby poznać ludzi, ich psychikę i motywacje. Każda produkcja, mniej lub bardziej ambitna, stanowi bowiem konglomerat różnych istnień, emocji oraz postaw. Dzięki temu możemy bez szwanku dla siebie zrozumieć innych ludzi, z którymi stykamy się w życiu codziennym. Filmy pokazują nam, że psychika człowieka nie jest jednoznaczna. Uświadamiają nam, że wystarczy jedno wydarzenie, by zmieniła się cała nasza historia. Jeśli jeszcze  się o tym nie przekonaliście, to proponuję Wam obejrzeć „Prawo Bronxu” z Robertem De Niro w jednej z głównych ról.

Metryczka

Źródło: Filmweb.pl

Gatunek: dramat

Czas trwania: 2 godz. 1 min.

Kraj: USA

Rok produkcji:  1993 r.

Scenariusz: Chazz Palminteri

Reżyseria: Robert De Niro

W rolach głównych:

  • Lorenzo Anello – Robert De Niro
  • Sonny LoSpecchio – Chazz Palminteri
  • Calogero Anello (lat 17) – Lillo Brancato
  • Calogero Anello (lat 9) – Francis Capra

Fabuła

Ameryka lat 60. XX wieku to czas podziałów rasowych oraz silnych wpływów lokalnych grup przestępczych. W takich warunkach dzieciństwo spędza Calogero Anello – syn imigrantów z Włoch. Chłopiec zafascynowany jest szefem lokalnego gangu – Sonnym, którego chętnie naśladuje podczas zabaw z rówieśnikami. Niespodziewanie dziecko staje się świadkiem awantury, w której jego ulubieniec zabija człowieka. Mały Calogero nie wydaje jednak swojego idola w ręce policji, czym zyskuje wdzięczność szefa gangu. Tak rodzi się wieloletnia przyjaźń między bohaterami. Relacja ta nie podoba się jednak ojcu Calogero, który stara się wpoić synowi zasady praworządności i zaszczepić miłość do pracy.

Co jest w nim niezwykłego?

„Prawo Bronxu” nie wpisuje się w typowy film o gangsterach. Próżno szukać w nim brutalnych scen z użyciem przemocy czy policyjnych pościgów. To produkcja, która opowiada o mafii z perspektywy młodego człowieka, rozdartego między fascynacją posiadającym wpływy Sonnym a miłością do uczciwego i skromnego ojca. W filmie tym mamy do czynienia z dwupłaszczyznowością obrazu. Z jednej strony opowiedziana jest historia przyjaźni Calogero z Sonnym, zaś drugiej ukazane są dwie postawy silnych mężczyzn, między którymi rodzi się konflikt o wpływ nad postępowaniem chłopaka. Ponadto w filmie zaakcentowany jest konflikt podziału rasowego, jaki w ówczesnych czasach dominował w USA. Wszystko to sprawia, że na dwie godziny przenosimy się do innej rzeczywistości.

Dlaczego warto obejrzeć?

Produkcja wyreżyserowana przez Roberta De Niro to nie tylko ciekawy obraz Ameryki, panującej w niej stosunków społecznych czy też portrety silnych mężczyzn. To także film o miłości ponad podziałami i wbrew stereotypom.  Ukazana w nim historia dobitnie pokazuje, jak jeden moment może mieć wpływ na całe nasze życie. Film warto obejrzeć również z uwagi na świetną grę aktorską. Mnie osobiście urzekła także muzyka, która świetnie oddaje klimat tamtych lat.

Męskim okiem

Zdaniem Mojego Męża  film zasługuje na uwagę. Został przez niego oceniony na 8 w 10-stopniowej skali.

Źródło: Chomikuj.pl

Kobiece spojrzenie

Przyznam szczerze, że spodziewałam się po tej produkcji czegoś innego. Wydawało mi się, że opowiedziana zostanie historia nastolatka, który pod wpływem kontaktów z mafią schodzi na złą drogę, w konsekwencji czego ma mnóstwo problemów z policją. Fabuła „Prawa Bronxu” jest zupełnie inna, co pozytywnie zaskakuje. Film nie jest przewidywalny i do ostatniej minuty nie wiadomo, jakie decyzje podejmie główny bohater. Dużym atutem jest także jego refleksyjny charakter, który ciężko znaleźć w tego typu filmach.

  

Powyższa recenzja mówi chyba sama za siebie i mam nadzieję, że nikt z Was nie przejdzie obojętnie obok tego filmu. Naprawdę warto zobaczyć i zasłuchać się w towarzyszącej mu muzyce. Mnie szczególnie urzekły utwory „I Orly Have Eyes For You”, „I Wander Why” oraz „Tell it like it is”.

  

A Wy co myślicie o tym filmie? Jakie są Wasze ulubione historie gangserskie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.