Film: “Efekt motyla”

Chyba każdy z nas choć raz zastanawiał się co by było, gdyby pewne wydarzenia z naszego życia potoczyły się inaczej. Jak wówczas wyglądałoby nasze życie? Czy bylibyśmy równie szczęśliwi, bogaci, towarzyscy? Na te pytanie nigdy nie poznamy odpowiedzi. Niemniej jednak, tworzenie alternatywnych historii jest popularnym motywem w kinematografii. Za sprawą filmu J. Grubera i E. Bressa „Efekt motyla” możemy zobaczyć, do czego prowadzi „gdybanie” i dążenie do zmiany otaczającej historii.

Źródło: Filmweb.pl

Metryczka

Gatunek: psychologiczny, thriller

Czas trwania: 1 godz. 53 min.

Kraj: USA, Kanada

Rok produkcji: 2004 r.

Reżyseria: J. Gruber, E. Bress

W rolach głównych:

  • Evan Treborn (dorosły) – Ashton Kutcher
  • Kayleigh Miller – Amy Smart
  • George Miller – Eric Stoltz
  • Tommy Miller – William Lee Scott
  • Lenny – Elden Henson
  • Thumper –Ethan Suplee

Fabuła

Mózg Evana wypiera z pamięci traumatyczne dla niego wydarzenia. W chwilach silnego stresu przestaje kodować wspomnienia, co sprawia, że wiele momentów jest dla chłopaka czarnymi planami. Jako dorosły mężczyzna Evan postanawia podjąć badania naukowe na temat zapamiętywania. Najpierw jednak musi uporać się z własnymi lukami. Odwiedzając przyjaciół z dzieciństwa pragnie ustalić, co takiego się wydarzyło, że jego mózg tego nie zarejestrował. W trakcie tych spotkań bohater odkrywa, że padł ofiarą pedofila, był świadkiem wybuchu dynamitu, który zabił matkę z dzieckiem oraz nie mógł uratować swojego psa przed spaleniem żywcem. Evan pragnie naprawić te sytuacje i zapobiec złu, do którego doszło. Odczytując fragmenty prowadzonego pamiętnika przenosi się do tamtych chwil, próbując zmienić ówczesną rzeczywistość. Jego działania przynoszą różne rezultaty. Raz prowadzą do śmierci jednego z kolegów, zaś innym – do jego kalectwa. Podejmowane przez Evana próby nie satysfakcjonują go, gdyż w każdym wykreowanym scenariuszu cierpi on, jego matka albo ukochana z dzieciństwa Kayleigh. Wobec tego, mężczyzna musi przenieść się do najdawniejszych wspomnień, gdyż tylko to może uchronić jego bliskich przed nieszczęściem.

Co jest w nim niezwykłego?

Film jest ciekawym podejściem do tematu historii alternatywnej. Nie przedstawia on jednego, odmiennego ciągu wydarzeń, ale odnosi się do wielu momentów z życia głównego bohatera, pokazując, że osobowość człowieka kształtuje doświadczenie, a nie pojedyncze zdarzenia. Na uwagę zasługuje także sposób budowania napięcia. Urywki scen, niedomówienia oraz balansowanie na granicy wspomnień sprawiają, że film może wydawać się niego psychodeliczny. W ten sposób twórcy wciągają widza w zmagania bohatera z przeszłością. Odbiorca może przyjrzeć się różnym wariantom poszczególnych wydarzeń, tylko po to, by na koniec ocenić, które z nich byłoby w jego ocenie najlepsze.

Dlaczego warto obejrzeć?

„Efekt motyla” to odpowiedź na pytania „co by było gdyby”. Twórcy filmu w dość mocny sposób pokazują, jak jedno wydarzenie może odmienić losy nasze i innych osób. Pokazując różne warianty zachowania się w określonych sytuacjach sprawiają, że widz zaczyna mieć wątpliwość, czy aby ta inna wersja życia, jest lepszą z punktu widzenia poszczególnych bohaterów. Wydaje mi się, że w ten sposób, reżyser chce nam uświadomić, że niezależnie od wyboru jakiego dokonamy, nie zbawimy świata. Każda decyzja, którą podejmujemy wiąże się z tym, że ktoś może być z jej powodu nieszczęśliwy. Pytanie tylko – kto? My, czy ta druga osoba. W związku z tym, lepiej cieszyć się tym, co mamy, niż dywagować, czy inne rozwiązania byłyby lepsze.

Źródło: Filmweb.pl

Męskim okiem

Zdaniem mojego Męża kulminacyjne momenty z życia Evana były dość mocno naciągane. Wobec tego, film przypominał pasmo nieprawdopodobnych wydarzeń. Ponadto, zauważył on, że pojawianie się głównego bohatera zawsze wiązało się z wystąpieniem jakieś tragedii, zupełnie jakby ciążyło nad nim jakieś fatum. Czynniki te spowodowały, że jego ocena była niższa niż moja.

Kobiece spojrzenie

Zgadzam się, że twórcy filmu poszli na łatwiznę, wpisując do życiorysu Evana pedofilę, znęcanie nad zwierzętami i nieumyślne zabójstwo. Niemniej jednak, wydarzenia te pozwoliły na stworzenie dalszej akcji opartej na powracaniu do wspomnień i kształtowaniu ich przebiegu. Nie wiem, czy gdyby reżyser pokusili się o włączenie bardziej trywialnych zdarzeń, to czy film nadal były tak wciągający. Wydaje mi się, że zyskał by na autentyczności, lecz stracił na spektakularności.

     

„Efekt motyla” to jeden z najpopularniejszych filmów psychologicznych. W rankingu portalu Filmweb został zaklasyfikowany jako 110 w Top 500, co świadczy o jego dużej sławie. Niemniej jednak, mimo wielu zwolenników, ma też licznych krytyków. Niezależnie jednak od dyskusji na temat charakteru wspomnień wpisanych do życiorysu Evana, uważam, że warto go zobaczyć, by przekonać się, że fantastyczne scenariusze alternatywnej historii nie koniecznie musiałby mieć pokrycie w rzeczywistości.

   

A jakie jest Wasze zdanie? Warto zastanawiać się, co by było gdyby, czy lepiej przyjąć życie takim jakim jest? 

3 thoughts on “Film: “Efekt motyla””

  1. Oglądałem i też się podzielę refleksją. Film daje do myślenia. Można się z nim nie zgadzać, uważać, że jest naciągany, a nawet uznać za bajeczkę. Jednak podczas oglądania niesamowcie wciąga i przykuwa uwagę. Widz cały czas myśli – a co by było gdyby ? i za chwile tak się dzieje, ale…. wcale nie jest dużo lepiej. Film mocny i niezależnie od opini (tak innych jak i swoich własnych po spektaklu) warto go obejrzeć – bo skłania do refleksji nad sprawami o których czlowiek nie do końca zdaje sobie sprawę. Zdecydowanie polecam – wstyd nie znać tej pozycji.

  2. “Efekt motyla” mnie poruszył, chociaż było to już kilka lat temu, a teraz prawdopodobnie będę potrafiła dostrzec w nim jeszcze coś. Dzięki, że przypomniałaś mi o tym filmie, bo pewnie warto będzie go znów obejrzeć. Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.