Chleb nasz powszedni

Do tej pory nie przykładałam zbyt dużej uwagi do tego co jem. Zakupy robili moi rodzice a ja nie wtrącałam się w ich wybory. Dziś jestem panią domu na pół etatu i chciałabym wraz z Narzeczonym zdrowo się odżywiać. Z tego względu coraz uważniej przyglądam się różnym towarom, aby wybrać to, co będzie dla nas najlepsze. Dziś postanowiłam wziąć pod lupę chleb, jako że stanowi on jeden z najczęściej kupowanych produktów.

Rodzaje chleba

Żytni – wyprodukowany z mąki żytniej, jest na ogół ciemniejszy niż chleb pszenny, jest bogatym źródłem błonnika, witamin i składników mineralnych.

Pszenny – wytwarza się go z mąki pszennej, jest jasnej barwy i najczęściej w dotyku przypomina watę.

Mieszany – do jego produkcji wykorzystuje się zarówno mąkę żytnią, jak i pszenną.

Kaloryczność w 100 g:

Chleb mieszany pszenno-żytni 202 kcal
Chleb żytni razowy 224 kcal
Chleb żytni razowy na miodzie 236 kcal
Chleb żytni pełnoziarnisty 236 kcal
Chleb pumpernikiel 255 kcal
Chleb pszenny 256 kcal
Chleb tostowy 303 kcal
Chleb chrupki (tekturka) 361 kcal


Na zakupach:

Przyjrzyj się liście składników im jest ona krótsza tym lepiej. Najbardziej ekologiczny bochenek powinien mieć w swoim składzie jedynie mąkę, drożdże lub zakwas, wodę i sól. Jeśli znajdziecie na etykiecie jakiś e-dodatek, lepiej odłóżcie ten chleb na półkę.

Zważ bochenek – prawdziwy chleb żytni jest dość ciężki. Jeśli nie chcecie się nabrać na podróbkę to weźcie go do ręki i sprawdźcie, czy producent nie próbuje nabić Was w butelkę.

Zbadaj skórkę – naturalny chleb na popękaną skórkę. W przypadku chleba żytniego powinna być ona poorana w charakterystyczne romby, zaś po przekroczeniu powinna być widoczna od wewnętrznej strony.

Nie daj się nabrać na kolor – nie każdy ciemny chleb jest zdrowy. Moda na pieczywo razowe spowodowała, że producenci często dodają karmel lub słód jęczmienny aby zachęcić nas do zakupu. W związku z tym, dokładnie przyglądajmy się etykiecie albo prośmy sprzedawcę o podanie listy składników. 

Uważaj na cienkie, tekturowe pieczywonie jest ono ani bardziej odżywcze, ani mniej kaloryczne. Od tradycyjnego bochenka różni się tylko tym, że odciągnięta jest w nim woda, ale reszta pozostaje ta sama.

Źródło: Pixabay by Pexels

Zapamiętaj!

W chlebie bardzo ważna jest skórka. Nie chodzi bynajmniej tylko o walory smakowe, ale także o zdrowotne. W skórce chleba razowego jest dużo przeciwutleniaczy i błonnika.

Chleb oszukaniec jest Fast food’em. Jeśli Twój bochenek pleśnieje, kruszy się a po zgnieceniu nie chce wrócić do pierwotnego kształtu to powinnaś/eś pomyśleć o zmianie dostawcy.

Naturalny chleb nie ma konserwantów. Funkcję konserwujące pełni zakwas, więc inne substancje nie są potrzebne.

Przechowuj chleb w papierowej torbie lub owiń go lnianą ściereczką. Dzięki temu pieczywo będzie oddychać. Poza tym, trzymając chleb w foli zwiększamy ryzyko wystąpienia pleśni na jego powierzchni.

Chleb nie tuczy.  Pod warunkiem, że jemy go w odpowiedniej ilości. Dla dbających o linię zaleca się spożywanie pieczywa pełnoziarnistego i razowego.

  

Wbrew pozorom zakup pieczywa nie jest prosty. Ja już dawno zrezygnowałam z kupowania chleba w supermarkecie. Teraz zaopatruje się w pieczywo w miejscowej piekarni. Najczęściej wybieram chleb żytni jasny, gdyż najbardziej trafia w moje gusta smakowe. Przyznam szczerze, że ciężko mi przestrzegać zalecanej dawki, ale może kiedyś uda mi się tak ułożyć jadłospis, aby zmieścić się w normie.

   

A Wy jakie pieczywo najczęściej kupujecie?  Na co zwracacie uwagę dokonując wyboru?

8 thoughts on “Chleb nasz powszedni”

  1. Ja również dawniej absolutnie nie zwracałem uwagi na pieczywo. Chętnie jadłem puchate bułeczki oraz białe bochenki. Kiedyś jednak zastanowiło mnie dlaczego “chleb” na drugi dzień jest twardy jak kamień, albo odwrotnie kruszy się na wiór, a jego skóka jest całkowicie nie jadalna. to skłoniło mnie do zbadania składu pieczywa. Chleb okazał się tablicą mendelejewa. Dzięki temu był wyśmienity zaraz po kupieniu ale potem stawał się niejadalny. Z bułkami było podobnie – lista poleszaczy była niesamowicie długa. Tak oto człowiek nieświadaomie faszeruje się chemią… Obecnie jem wyłącznie prieczywo z podanym składem i to takim jak autorka napisała. Być może nie ma takich walorów smakowych, ale nie psuje się mimo kilku dni przechowywania oraz zachowauje smak. Gorąco polecam by zwracać uwagę na pieczywo – różnica jest ogromna i w smaku i zdrowiu. Pozdrawiam świetny artykuł zwrcajcy uwagę na bardzo ważną ale niezauważalną kwestię.

  2. Zazwyczaj kupuje grahamki. Codziennie mam je świeże i nie ma problemu ze starzejącym się chlebem. Rodzaj spożywanego przez nas pieczywa jest bardzo ważny. Jemy go codziennie i przez niewiedzę możemy niepotrzebnie faszerować nasz organizm chemią 🙁 najgorsze pieczywo jest chyba supermarketach. Słyszałam kiedyś, że produkowane jest z pokruszonych resztek niesprzedanego chleba. Nie wiem ile w tym prawdy, ale je omijam.

    1. Jakbym miała kogoś, kto codziennie kupowałby świeżutkie grahamki to też bym się nie zastanawiała nad chlebem 🙂 A tak poważnie – chciałabym aby moja dieta była urozmaicona, więc nie chcę bazować wyłącznie na chlebie. W związku z tym, od czasu do czasu pozwalam sobie na bułki 🙂

      Co do produkcji chleba w supermarketach to nie wiem, czy chciałabym poznać tajniki produkcji. Myślę, że mogłabym się nieźle przerazić 🙂

  3. Cieszę się, że poruszyłaś ten temat, bo mało kto w ogóle zwraca uwagę na to, czym najlepiej jest kierować się przy zakupie chleba, mimo że, jak słusznie zauważyłaś, jest to jeden z najczęściej kupowanych produktów. Myślę, że super sprawą jest pieczenie własnego chleba, ale nie każdy ma na to czas i ochotę 😉 Niemniej jednak wydaje mi się, że w wolnej chwili warto chociaż raz spróbować upiec chleb samemu – wtedy najlepiej można uzmysłowić sobie, jak bardzo różni się taki chleb pieczony w domu od takiego najzwyklejszego białego, który można kupić niemal w każdym sklepie spożywczym 😉

    1. Nigdy nie piekłam chleba, ale chciałabym kiedyś spróbować 🙂 Domyślam się, że smakuje i pachnie zupełnie inaczej niż ten ze sklepowej półki 🙂

  4. Chleb powszedni musi być zdrowy i smaczny. Od pewnego czasu sama piekę chleb, nie kupuję w sklepie. Najbardziej lubię żytni na zakwasie, z ziarnami lub żurawiną – wariantów jest całe mnóstwo, nie zdąży spowszednieć;)

    1. Szkoda, że teraz mam taki nawał obowiązków zawodowych i studenckich 🙁 Chętnie bym upiekła taki domowy chlebek – może uda się w lipcu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.